Odważna deklaracja Polaków przed kolejnymi meczami BJKC. "Zrobimy wszystko"
Polskie tenisistki po grach pojedynczych przegrywają w Gliwicach z Ukrainą 0:2 w meczu o awans do turnieju finałowego Billie Jean King Cup. Rywalkom do awansu brakuje jednej wygranej. – To dla mnie lekcja – oceniła Katarzyna Kawa po porażce z Eliną Switoliną 2:6, 1:6.


Katarzyna Kawa – Elina Switolina. Skrót meczu

Magda Linette – Marta Kostiuk. Skrót meczu

Magda Linette: Frustrujące było to, że nie przycisnęłam w pierwszym secie

Magda Linette: Jestem trochę rozczarowana, zwłaszcza drugim setem

Elina Switolina: To był dla nas dobry dzień, ale jutro są kolejne mecze i musimy być skupione

Marta Kostiuk: Znalazłam balans, żeby grać agresywnie, a przy tym nie popełniać błędów
- Początek był dobry w moim wykonaniu. Weszłam na wysokie tempo, miałam poczucie, że mogę powalczyć. W pewnym momencie odrobinę zwolniłam i mecz kompletnie wymknął się spod kontroli. Rywalka pokazała swoją klasę. Potrafi utrzymać jakość w całym spotkaniu, a ja jeszcze nie – dodała.
Zauważyła, że popełniła kilka błędów, co wykorzystała Switolina, siódma zawodniczka światowego rankingu.
- Niestety, nie mam jeszcze takiego doświadczenia w grze na tym poziomie, by podjąć odpowiednie decyzje. Potrzebuję wykonać pewną pracę – przyznała.
W pierwszym singlu Magda Linette uległa Marcie Kostiuk 4:6, 0:6.
ZOBACZ TAKŻE: Koniec niesamowitej serii Sinnera. "Miałem problem"
Kapitan kadry Dawid Celt podkreślił, że wiedział, iż spotkanie z Ukrainkami będzie ciężkie.
– Nie powiedzieliśmy ostatniego słowa, w sobotę czekają nas kolejne pojedynki. Zrobimy wszystko, żeby pozostać w grze jak najdłużej – stwierdził.
Wyjaśnił, że wybór nawierzchni ziemnej został dokonany dwa miesiące przed zawodami.
- Zrobiłem wywiad wśród dziewczyn. Była brana pod uwagę obecność Igi Świątek. Robiliśmy wszystko, by ją ściągnąć. Wiadomo, że aby w takim meczu grać skutecznie, musimy być w najmocniejszym składzie. Chcieliśmy położyć kort taki, jaki pomoże jej podjąć właściwą decyzję. Dlatego jest taka nawierzchnia. Zdaję sobie sprawę, że trudno przyciągnąć Igę na każdy mecz, przy tym poziomie, na jakim ona jest – powiedział.
Kapitan ekipy ukraińskiej Ilia Marczenko zaznaczył, że oba mecze były podobne.
- Oba miały trudne początki i łatwiejsze drugie sety. Jestem bardzo zadowolony z tego, jak zaprezentowały się nasze zawodniczki. Prowadzimy 2:0 i – oczywiście – to jest zaliczka przed sobotnimi grami – stwierdził.
Switolina przyznała, że początki meczów były nieco nerwowe.
- Ale to normalne w tego rodzaju spotkaniach, kiedy się gra dla swojego kraju. Myślę, że obie zagrałyśmy solidnie – stwierdziła.
Na sobotę zaplanowano debel Maja Chwalińska, Katarzyna Kawa – Nadija Kiczenok, Ljudmiła Kiczenok oraz single Linette – Svitolina i Kawa - Kostjuk
Już wcześniej było wiadomo, że w gliwickiej PreZero Arenie nie wystąpi Iga Świątek.
Stawką spotkania w Gliwicach jest awans do turnieju finałowego Billie Jean King Cup, który odbędzie się w dniach 21-27 września w chińskim Shenzhen.
Mecz odbywa się w Polsce dzięki porozumieniu z Ukraińcami, którzy pierwotnie mieli być gospodarzami.
Biało-czerwone w pięciu poprzednich edycjach tej imprezy grały w elicie trzykrotnie. Dwa lata temu w półfinale uległy Włoszkom, które później wygrały triumfowały w Maladze.
Transmisję TV i stream online Billie Jean King Cup można oglądać na sportowych antenach Polsatu.
Przejdź na Polsatsport.pl
