Koniec marzeń Polek o awansie! Porażka z Ukrainą po trzygodzinnym boju
Niestety, reprezentacja Polski przegrała z Ukrainą mecz w ramach kwalifikacji do turnieju finałowego Billie Jean King Cup w China. Po porażkach naszych singlistek w piątek, w sobotę gorsze od swoich rywalek okazały się deblistki Maja Chwalińska i Martyna Kubka. Spotkanie było bardzo zacięte i trwało ponad trzy godziny.


Chwalińska/ Kubka - Kiczenok/ Kiczenok. Skrót meczu

Ludmiła i Nadia Kiczenok: Gra dla kraju to duży honor i zawsze zostawiamy serca na korcie
Polki przystąpiły do tej rywalizacji z nożem na gardle, ponieważ oba piątkowe pojedynki padły łupem Ukrainek. Najpierw Magda Linette przegrała z Martą Kostjuk, a następnie Katarzyna Kawa uległa Elinie Switolinie. To oznaczało, że nasze deblistki nie mogły pozwolić sobie na niepowodzenie.
Pierwotnie do sobotniej potyczki w grze podwójnej wydelegowane zostały Maja Chalińska i Katarzyna Kawa. Doszło jednak do zmiany i tą bardziej doświadczoną zastąpiła Martyna Kubka. Po drugiej stronie kortu oglądaliśmy siostry Nadię oraz Ludmiłę Kiczenok.
Spotkanie w Gliwicach było bardzo wyrównane. Ukrainki już w pierwszym gemie dokonały przełamania, ale Polki odpowiedziały tym samym w czwartym gemie. W dalszej fazie rywalizacja toczyła się cios za cios aż do jedenastego gema, którego Biało-Czerwone przegrały przy własnym serwisie. Jak się później okazało, był to decydujący moment tej partii, który padł łupem rywalek 7:5.
ZOBACZ TAKŻE: Rywalka Igi Świątek nie zagra w Stuttgarcie! To mistrzyni olimpijska
Drugi set to jeszcze więcej emocji. Aż do stanu 5:5 żaden z zespół nie oddał gema przy swoim serwisie. Najpierw uczyniły to Polki, co mogło oznaczać koniec marzeń o zwycięstwie w tym spotkaniu. Ukrainki miały już piłkę meczową w górze, ale po dramatycznych okolicznościach Chwalińska i Kubka wykorzystały czwartego break pointa i doprowadziły do super tiebreaka.
W nim miało się rozstrzygnąć, czy Polki przedłużą swoje nadzieje na awans do turnieju finałowego Billie Jean King Cup. Zaczęło się optymistycznie - od dwóch przełamań i tylko jednej przegranej piłce przy swojej zagrywce, co dało prowadzenie 6:3. Udało się wykorzystać drugą piłkę setową i zremisować w meczu.
Trzeci set to powrót do dobrej gry Ukrainek, który podrażnione wydarzeniami z poprzedniej partii udowodniły swoją wyższość. Świadczy o tym wygrana 6:3. To oznacza, że Polska straciła szansę na awans do turnieju finałowego w Chinach.
Maja Chwalińska/Martyna Kubka - Ludmiła Kiczenok/Nadia Kiczenok 1:2 (5:7, 7:6, 3:6)

