Kluczowe rozstrzygnięcia w NBA. Coraz mniej niewiadomych

Koszykówka

Koszykarze Portland Trail Blazers, wygrywając w Phoenix z drużyną Suns 114:110, zapewnili sobie udział w fazie play off ligi NBA. Z kolei w spotkaniu drużyn niżej notowanych w barażach na Wschodzie Charlotte Hornets pokonali Miami Heat po dogrywce 127:126 i wyeliminowali rywali z dalszych zmagań.

Gracze koszykówki w akcji podczas meczu, jeden z nich rzuca do kosza.
fot. AFP
Koszykarze Portland Trail Blazers, wygrywając w Phoenix z drużyną Suns 114:110, zapewnili sobie udział w fazie play off ligi NBA

W play in o prawo występu w play off rywalizują zespoły z miejsc 7-10 w obu konferencjach. Już to wskazuje, że prezentują wyrównany poziom i taki przebieg miały oba wtorkowe mecze.

 

ZOBACZ TAKŻE: Orlen Zastal wygrał w Ostrowie

 

Na Zachodzie zmierzyły się drużyny wyżej rozstawione - siódma i ósma, a zwycięzca od razu zyskiwał przepustkę do play off.

 

Goście z Portland co prawda w drugiej kwarcie uzyskali 14-punktowe prowadzenie, ale już po trzeciej byli lepsi tylko o jeden, a na początku ostatniej odsłony to miejscowi odskoczyli na 11. W decydujących minutach rezultat cały czas oscylował wokół remisu, choć... ten się na tablicy wyników nie pojawił.

 

Popisową partię rozgrywał reprezentant Izraela Deni Avdija, który w końcówce wziął na siebie ciężar zdobywania punktów przez Trail Blazers. Łącznie uzyskał ich 41. Miał też 12 asyst i siedem zbiórek. Sukces gości na 114:110 przypieczętował jednak Jerami Grant, który wchodząc z ławki zdobył 16 pkt.

 

Liderem Suns był Jalen Green - 35 pkt, a Devin Booker dodał 22.

 

Zespół z Oregonu będzie w play off rozstawiony z „siódemką” i jego pierwszym rywalem będą wicemistrzowie Konferencji Zachodniej - San Antonio Spurs.

 

Z kolei Suns dostaną jeszcze drugą barażową szansę - o awans zagrają ze zwycięzcą drugiej pary play in, w której w środę Los Angeles Clippers spotkają się z Golden State Warriors.

 

Emocji nie zabrakło również w Spectrum Center w Charlotte, gdzie miejscowi Hornets rywalizowali z Miami Heat o przedłużenie nadziei na play off.

 

Goście dwukrotnie byli blisko zwycięstwa, ale za każdym razem „Szerszeniom” udawało się wyjść z opresji. W regulaminowym czasie gry Coby White rzutem za trzy punkty 10,8 s przed końcową syreną doprowadził do remisu 114:114 i dogrywki, a w niej LaMelo Ball indywidualną akcją 4,7 s przed upływem dodatkowych pięciu minut przechylił szalę na korzyść gospodarzy i skończyło się 127:126.

 

Wcześniej rozgrywający Hornets sfaulował przy rzucie zza łuku Tylera Herro, który z linii wolnych zapewnił gościom dwupunktowe prowadzenie.

 

Ball uzyskał w sumie 30 punktów i miał 10 zbiórek. Dwa „oczka” mniej zdobył Miles Bridges, który popisał się też skutecznym blokiem równo z końcową syreną w dogrywce. W ekipie z Florydy najskuteczniejszy był Davion Mitchell - 28. Punkt mniej odnotował Andrew Wiggins.

 

Zespół z Florydy odpadł z rozgrywek, a Hornets zagrają o awans z przegranym w środowej potyczce Philapdelphii 76ers z Orlando Magic.

JŻ, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie