Szalone dni nowego mistrza UFC! Podczas świętowania... zgubił pas

Podczas ubiegłotygodniowej gali UFC 327 Carlos Ulberg wywalczył "złoto" wagi półciężkiej po znokautowaniu Jiriego Prochazki już w pierwszej rundzie. Jak zdradził sam zawodnik, pas zaginął podczas późniejszego świętowania. Co gorsza, zaledwie kilka dni po tym triumfie Nowozelandczyk musiał przejść operację kontuzjowanego kolana.

Czterech mężczyzn pozuje do zdjęcia, jeden z nich trzyma mistrzowski pas UFC.
fot: Polsat Sport
Carlos Ulberg (w środku, z pasem)

Nowozelandczyk już w pierwszych sekundach mistrzowskiego starcia na gali UFC 327 uszkodził kolano, co wyraźnie utrudniło mu poruszanie się po oktagonie. Mimo bólu i naporu ze strony Czecha, Ulberg zdołał wyprowadzić cios, dzięki któremu zapewnił sobie zwycięstwo przez nokaut jeszcze w pierwszej rundzie.

 

Zawodnik, który w przeszłości pokonał Jana Błachowicza, przyznał, że początkowo zrezygnował z planów hucznego celebrowania sukcesu, lecz ostatecznie dał się porwać zabawie ze znajomymi. Konsekwencją tego spontanicznego wyjścia do klubu okazało się zagubienie nowo zdobytego pasa. 35-latek przypuszczał, że cenne trofeum zostało przez przypadek w mieszkaniu jednego z uczestników imprezy.

 

ZOBACZ TAKŻE: Nowy mistrz UFC! Nokaut już w pierwszej rundzie

 

- Zgubiłem pas, stary. Nie mam pojęcia, gdzie on jest. Plan był taki, żeby nie pić po walce. Ale wiecie jak to jest. Najpierw szampan, potem kolejne kolejki... i tak to poszło. Nie chciałem nosić go cały czas, więc chyba został w mieszkaniu jednego z chłopaków. Ktoś może nawet śpi z nim w łóżku - zażartował Ulberg.

 

Znacznie poważniejszym problemem jest obecnie stan zdrowia sportowca. Zaledwie pięć dni po spektakularnym zwycięstwie musiał on przejść operację w Las Vegas, o czym osobiście poinformował w mediach społecznościowych. Czas potrzebny na pełną rehabilitację pozostaje niewiadomą, co mocno komplikuje sytuację na szczycie wagi półciężkiej.

 

- Kolano jest mocno spuchnięte. Zostaję w USA na badaniach. Jeśli będzie potrzebna operacja, to ją zrobię - potwierdził Nowozelandczyk.

 

Jeżeli powrót mistrza ulegnie opóźnieniu, władze federacji najprawdopodobniej rozważą utworzenie tytułu tymczasowego. Stanowiłoby to doskonałą okazję dla Błachowicza - ewentualna wygrana w nadchodzącym rewanżu z Bogdanem Guskovem na gali UFC 328 mogłaby zapewnić Polakowi status pretendenta do tymczasowego pasa.

 

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie