Szalpuk zabrał głos po porażce w półfinale PlusLigi. "Przegrać nie jest wstyd"

Siatkówka

Siatkarze Aluronu CMC Warty Zawiercie po raz drugi pokonali bez straty seta w półfinałowej rywalizacji Asseco Resovię Rzeszów i awansowali do finału. - W każdym elemencie zagraliśmy na wysokim poziomie - ocenił kapitan i środkowy zespołu z Zawiercia Mateusz Bieniek.

Siatkarz w czarno-pomarańczowej koszulce z numerem 12, krzyczy z radości na boisku siatkarskim.
fot. PAP
Artur Szalpuk

Drużyna trenera Michała Winiarskiego zdominowała drugi mecz półfinałowy od samego początku.

 

– W dwóch pierwszych setach naprawdę ciężko było u nas znaleźć jakiś słabszy element. Graliśmy bardzo mądrze i myślę, że to był klucz. Nie podpalaliśmy się, nawet jak Resovia wykonała jakąś trudną zagrywkę. Graliśmy bardzo cierpliwie i z tego się cieszymy. W trzeciej partii jakieś emocje się pojawiły, mieliśmy lekki przestój, ale na całe szczęście wygraliśmy – powiedział Bieniek.

 

ZOBACZ TAKŻE: Liga Narodów siatkarek 2026. Terminarz. Daty i godziny wszystkich meczów. Kiedy gra Polska?

 

Jak podkreślił, kluczową role odegrała zagrywka i przyjęcie. Zawiercianie mieli na koncie siedem punktowych serwisów przy ośmiu błędach, a siatkarze z Rzeszowa jednego asa przy aż 16 błędach.

 

- Jak się ma generalnie dobre przyjęcie, a myślę, że mieliśmy całkiem niezłe, to ciężko jest we współczesnej siatkówce na pojedynczym bloku zatrzymać przeciwnika. Tak, jak wspomniałem, w każdym elemencie zaprezentowaliśmy się na wysokim poziomie i Resovii naprawdę ciężko się przeciwko nam grało. Teraz szybka kąpiel i zasiadamy do oglądania drugiego półfinału - zaznaczył.

 

Bieniek przyznał, że trudny ćwierćfinał z ZAKSĄ, wygrany 2-1, zahartował zespół.

 

– Nie ma co ukrywać, sytuacja była maga ciężka dla nas. Byliśmy tak naprawdę kilka piłek od tego, żeby wypaść z tej strefy medalowej, co byłoby dużą niespodzianką. Ale udało nam się te trudne momenty z ZAKSĄ przezwyciężyć, co nas na pewno wzmocniło i pomogło – wspomniał środkowy reprezentacji Polski.

 

Siatkarze Asseco Resovii nie ukrywali rozczarowania nie tylko brakiem awans do finału, ale też grą, jaką zaprezentowali w sobotę.

 

- Liczyliśmy na lepszą grę i na więcej. Przegraliśmy ten półfinał zdecydowanie i w nienajlepszym stylu. Drużyna z Zawiercia jest bardzo dobra, rywalizuje w Europie o najwyższe laury, więc przegrać nie jest wstyd, ale na pewno styl i walka mogły być lepsze – powiedział Artur Szalpuk.

 

Przyjmujący zespołu z Rzeszowa podkreślił bardzo dobrą grę rywali w zagrywce.

 

– Oni są w tym elemencie dużo stabilniejsi. My popełniamy dużo błędów, bo prawie seta oddaliśmy po serwisach. Trochę to tak wygląda, że jak coś wyjdzie, to coś drugiego nie i potem w następnej akcji to, co wcześniej się udało, nie wychodzi. Tak jakoś nieposkładane to wszystko się wydawało z boiska – zakończył Szalpuk.

 

KP, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie