Tego debiutu trenerka z Bundesligi nie zaliczy do udanych. Porażka na start
Borussia Dortmund uległa Hoffenheim 1:2 w sobotnim meczu 30. kolejki Bundesligi. Tym samym w niedzielę Bayern Monachium może zapewnić sobie mistrzostwo. W Berlinie Marie-Louise Eta została pierwszą kobietą prowadzącą męski zespół w niemieckiej ekstraklasie. Jej Union przegrał z VfL Wolfsburg 1:2.

W Hoffenheim prowadzenie gospodarzom dał Chorwat Andrej Kramarić, który w 41. minucie wykorzystał rzut karny. W 87. wyrównał Serhou Guirassy, ale ostatnie słowo należało do Hoffenheim. W ósmej doliczonej przez sędziego minucie znów "jedenastkę" na gola zamienił Kramarić.
ZOBACZ TAKŻE: Gol w 94. minucie! Co za zwrot w meczu PKO BP Ekstraklasy
W tabeli Borussia traci do lidera 12 punktów, a to oznacza, że Bayernowi wystarczy remis w meczu u siebie z trzecim w zestawieniu VfB Stuttgart, aby świętować 35. tytuł w historii i 13. w ostatnich 14 latach.
Eta przed tygodniem zastąpiła zwolnionego Steffena Baumgarta, ale na razie odmienić gry Unionu jej się nie udało. Berlińczycy zajmują obecnie 11. miejsce w tabeli z sześcioma punktami zapasu nad strefą spadkową.
Bez względu na wyniki Unionu Eta na stanowisku pozostanie tylko do końca obecnych rozgrywek. 34-latka już wcześniej podpisała kontrakt na prowadzenie od nowego sezonu żeńskiej drużyny stołecznego klubu.
Wolfsburgowi, którego bramkarzem jest Kamil Grabara, pierwsze zwycięstwo od 14 stycznia dały gole Patricka Wimmera i Dzenana Pejcinovica. W końcówce dla gospodarzy trafił Oliver Burke.
Sytuacja znajdujących się w strefie spadkowej "Wilków" nadal jest jednak trudna. W tabeli zajmują 17. miejsce, a do 16. pozycji, oznaczającej grę w barażach o utrzymanie, tracą dwa punkty. Od całkowicie bezpiecznej 15. lokaty dzieli je sześć.
Wolfsburg w najwyższej klasie rozgrywkowej występuje nieprzerwanie od sezonu 1997/98.
Przejdź na Polsatsport.pl