Sytuacja Górnika była fatalna nawet po podziale punktów. Ostatnie miejsce tabeli, żadnego zwycięstwa w tym roku i tylko cztery punkty zdobyte w dziewięciu kolejkach świadczyły o tym, iż zabrzanie rychło zmierzali ku pierwszej lidze. Wisła od czasu przyjścia Dariusza Wdowczyka zanotowała trzy zwycięstwa i remis. Niespodziewanie miała nawet szansę na grupę mistrzowską.

 

Jeszcze przed rozpoczęciem meczu doszło do incydentu z udziałem sędziego liniowego. Arbiter zemdlał podczas przywitania piłkarzy i mecz nieco się opóźnił. Piłkarze z Krakowa od początku wyglądali na bardziej zmotywowanych. Potwierdziła to bramka Patryka Małeckiego. 27-latek przeprowadził indywidualną akcję i strzałem z ostrego kąta zaskoczył Grzegorza Kasprzika.

 

Wydawało się, że wiślacy kontrolują przebieg meczu, jednak w 28. minucie fatalny błąd popełnił Richard Guzmics. Węgier za lekko podał do swojego bramkarza, piłkę przejął Roman Gergel, minął Michała Miśkiewicza i umieścił futbolówkę w siatce. Mimo wyrównania gra Górnika była nadal przeciętna. W końcówce pierwszej połowy Rafał Wolski na raty pokonał Kasprzika i Wisła wróciła na prowadzenie.

 

Gospodarze starali się dobić rywali, raz po raz atakując ich bramkę. Świetne okazje miał Wolski, a Rafał Pietrzak trafił w poprzeczkę.  Górnik z minuty na minutę się rozkręcał i kiedy był już blisko wyrównania, Wisła zadała ostateczny cios. Małecki pognał lewym skrzydłem, dograł do Zdenka Ondraska, a ten umieścił futbolówkę w pustej bramce.

 

Wisła Kraków - Górnik Zabrze 3:1 (2:1)

 

Bramki: Małecki 6, Wolski 42, Ondrasek 80 - Gergel 28

 

Wisła: Miśkiewicz - Jovic, Guzmics, Głowacki, Sadlok - Boguski, Wolski (64. Guerrier), Popovic, Małecki (90+1. Cywka), Pietrzak (70.  Bartosz) - Ondrasek.

 

Górnik: Kasprzik - Golański (46. Cerimagic), Kopacz, Oss, Kallaste - Gergel, Danch, Kurzawa (89. Kwiek), Przybylski, Madej (78.  Skrzypczak) - Kante.

 

Żółte kartki: Górnik: Cerimagic, Kopacz.

 

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).

 

Widzów: 10 471.