Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 5.30 nad ranem, w mieście Casilda (stan Santa Fe), kiedy Sampaoli wracał z wesela swojej córki Sabriny. Samochód argentyńskiego trenera został zatrzymany przez policję, w ramach rutynowej kontroli alkoholowej. Prowadząca go kobieta została poddana testowi, który jednak nic nie wykazał. Funkcjonariusze zauważyli jednak, że Fordem Focus podróżowało aż 8. osób, co znacznie przekraczało dozwolone standardy auta i uniemożliwiało dalszą jazdę. Ta uwaga sprawiła, że selekcjoner Albicelestes stracił głowę.

"Zarabiasz 100 pesos miesięcznie idioto!" (100 pesos argentyńskich to około 5.46 $ - przyp.) miał wykrzykiwać 56-latek.

Na filmiku nagranym przez kierowcę innego samochodu widać agresywne zachowanie Sampaoliego, który zostaje powstrzymany i odciągnięty od policjantów przez innych pasażerów Forda. Media zauważają, że selekcjoner był najprawdopodobniej pod wpływem alkoholu.

Federico Censi radny miejski, odpowiedzialny za bezpieczeństwo publiczne, przyznał w wywiadzie dla lokalnej gazety "La Capital", że kiedy część pasażerów, włącznie z Sampaolim opuściła pojazd, mógł on kontynuować podróż. Selekcjoner, który zmierzał do hotelu Cuatro Plazas, został zmuszony do odbycia reszty drogi pieszo.