Na wygranej w tym turnieju zależy przede wszystkim największej gwieździe reprezentacji - Son Heung-minowi. Końcowy triumf sprawiłby bowiem, że piłkarz uniknąłby służby w wojsku. Jest to jego ostatnia szansa...

 

W fazie grupowej było różne, a brakowało naprawdę niewiele, by Korea Południowa nie znalazła się na miejscu premiowanym awansem. Ostatecznie się jednak udało, a w ćwierćfinale czekał już dobrze dysponowany Uzbekistan. I po raz kolejny zabrakło naprawdę niewiele do niespodzianki.

 

Gola dla Korei już w piątej minucie strzelił Ui Jo Hwang, ale szybko wyrównał Jaloliddin Masharipov. Jeszcze przed przerwą Hwang zdobył swoją drugą bramkę. Pierwszy kwadrans drugiej połowy był jednak wielkim szokiem - najpierw do siatki trafił Ikromjon Alibaev, a chwilę później samobójcze trafienie zanotował Hyun-Soo Hwang.

 

Uzbekistan prowadził 3:2, ale nie utrzymał korzystnego wyniku do końca, gdyż Hwang w 75. minucie skompletował hat-tricka. Potrzebna była więc dogrywka.

 

W niej Uzbecy musieli radzić sobie w dziesiątkę ze względu na czerwoną kartkę Albaeva. W samej końcówce, a konkretnie w 117. minucie, Korea otrzymała wielką szansę. Do rzutu karnego podszedł piłkarz RB Salzburg Hwang Hee-Chan i zdobył zwycięską bramkę. Był to emocjonujący moment dla Sona, który nie chciał oglądać tej jedenastki i dopiero po reakcji kolegów zorientował się, że jego reprezentacja objęła prowadzenie.

I dowiozła je do końca. W półfinale zmierzy się z Wietnamem.

 

Uzbekistan U23 - Korea Południowa 3:4d (1:2, 3:3)

Bramki: Masharipov 17, Alibaev 53, Hwang H 57 (sam.) - Hwang U 5, 35, 75, Hwang Hee-Chan 117 (rz.k)