Chciałbym go (Djokovica) zobaczyć na parkiecie. Mógłby bronić przeciwko każdemu koszykarzowi. Znakomicie pracuje na nogach. Myślę, że byłby też dobry w kontratakach - powiedział cytowany na stronie ATP Kerr, pięciokrotny mistrz NBA jako zawodnik i trzykrotny jako szkoleniowiec.

 

52-letni szkoleniowiec "Wojowników" kibicował na korcie w przeszłości swemu rodakowi Andy Roddickowi. Teraz podziwia Hiszpana Rafaela Nadala i Szwajcara Rogera Federera. - Trudno nie lubić Rafaela. Jest unikalny, doskonale przygotowany fizycznie. Filozofia Federera, zachowanie równowagi miedzy wszystkim co robi i ta radość życia to wzór do naśladowania, także przez koszykarzy Warriors. Jako kibic jestem wdzięczny, że przyszło mi oglądać mecze w tej erze tenisa. Mamy trzech z sześciu czy siedmiu najlepszych graczy wszech czasów. Poziom tenisa jest niesamowicie wysoki - dodał Kerr, który jako zawodnik zdobywał mistrzowskie pierścienie z Chicago Bulls w erze Michael Jordana, a następnie z San Antonio Spurs (1999 i 2003).

 

Djokovic i Nadal dotarli do półfinału US Open. Serb zmierzy się w nim z Japończykiem Keiem Nishikori, a Hiszpan z Argentyńczykiem Juanem Martinem del Potro. Djokovic po raz 33. wystąpi w półfinale wielkoszlemowej imprezy. Lepszy od niego jest tylko Federer - 43.