W pierwszym meczu na MŚ 2018 we Włoszech i Bułgarii wybór Vitala Heynena na pozycji atakującego padł na Bartosza Kurka. Doświadczony siatkarz, który miał błyszczeć na treningach kadry przed meczem jednak nie spełnił pokładanych w nim nadziei i nie był wyróżniającą się postacią biało-czerwonych. Jego występ skomentował mistrz olimpijski z Montrealu 1976, Mirosław Rybaczewski.
Bartek grał średnio. Czasem nie kończył piłek nawet na pojedynczym bloku...
Jeszcze dosadniej o jego dyspozycji wypowiedział się Łukasz Kadziewicz.
Zagrał lepiej niż w ostatnim sprawdzianie z Belgią, bo tam faktycznie był krwotok z nosa bardzo poważny... W środę był zawodnikiem, który pomagał drużynie, jednak było dużo niepewności. Czasem miał dwa metry  od antenki do bloku, a mimo tego piłka była wybijana przez blok. Bartek w najlepszym wieku dla siatkarza z międzynarodową karierą miał być naszym koniem pociągowym. Miał rozwiązywać nasze problemy na prawej stronie siatki...
Dyskusja o występie Kurka w załączonym materiale wideo.