Znany trener analizuje problem Świątek. "W jej sztabie panuje totalny jarmark"
Iga Świątek i Hubert Hurkacz rozstali się ze szkoleniowcami niemal w tym samym czasie, ale oba te przypadki są inne - uważa pracujący od lat w Skandynawii polski trener tenisa Paweł Strauss.

Strauss od 40 lat współpracuje głównie z zawodnikami skandynawskimi. Pod jego okiem trenowali m.in. Thomas Enqvist, Magnus Larsson, Andreas Vinciguerra, Robert Lindstedt, Jonas Bjoerkman czy Casper Ruud. Ostatnio przez kilka lat współpracował z Brytyjczykiem polskiego pochodzenia Janem Choińskim. Zna się m.in. z Wimem Fissette’em, byłym już trenerem Świątek, oraz przez lata obserwował karierę zawodniczą i szkoleniową Nicolasa Massu, z którym z kolei rozstał się Hurkacz.
- Współpraca na linii zawodnik - trener w tenisie jest kwestią delikatną i bardzo indywidualną. Przypadek sprawił, że zarówno Świątek, jak i Hurkacz decyzję o rozstaniu podjęli w podobnym czasie. Oczywiście, kwestią podstawową był brak ostatnio zadowalających wyników sportowych, ale oba te przypadki są różne – powiedział PAP Strauss.
Oboje zakończyli współpracę ze szkoleniowcami po 17 miesiącach, ale choćby ich pozycja rankingowa czy aktualna dyspozycja są całkiem inne.
- Znam Fissette’a od wielu lat. On miał doskonałe rezultaty z niemal wszystkimi zawodniczkami, które trenował, a jego podopieczne w czasie ich współpracy zdobyły siedem tytułów wielkoszlemowych. Gdy Świątek zaczynała z nim pracować, wydawał się najlepszym kandydatem na wieloletnią współpracę. Jednak coś tam "nie zagrało", co było bardzo widoczne, zwłaszcza w ostatnich miesiącach - wskazał.
ZOBACZ TAKŻE: Kolejne rozstanie w świecie tenisa. Gwiazda właśnie to ogłosiła
Zdaniem Straussa, tenisiści odnoszą zwycięstwa i sukcesy, gdy grają swobodnie, na luzie i odczuwają radość z tego, co robią.
- W grze Igi w ostatnich miesiącach tej radości nie było widać. Jest spięta, popełniane błędy powodują jej frustrację i wzrost negatywnych emocji. Do tego team jej nie pomagał w takich momentach. Tam nie było spokoju i luzu, jak chociażby w zespole Carlosa Alcazara. Ponadto, podczas meczów, zawodnikowi czy zawodniczce powinna podpowiadać jedna osoba. I powinien nią być główny trener. Natomiast w sztabie Świątek panuje totalny „jarmark”. Tam wszyscy krzyczą i nie wiadomo, kto jest najważniejszy. Iga do nich też krzyczy, a to nie sprzyja dobrej grze – analizował.
Według doświadczonego szkoleniowca trudno mówić o konkretnych nazwiskach trenerów, którzy mogliby pomóc polskiej tenisistce.
- Powinien być to jednak ktoś, kto zaprowadzi porządek w całym teamie i przede wszystkim wprowadzi spokój podczas meczów – podkreślił.
Przed podobnym wyborem stoi także Hubert Hurkacz, który rozstał się z chilijskim trenerem.
- Massu obserwowałem od czasów juniorskich. On był doskonałym tenisistą, ale specjalizującym się w grze na kortach ziemnych. Preferował grę diametralnie odmienną od tej, jaka najbardziej pasuje Hubertowi - zaznaczył i dodał, że w tym przypadku duży wpływ, że współpraca nie ułożyła się po ich myśli miała kontuzja i wielomiesięczna przerwa w występach Polaka.
- Hubertowi potrzebny jest trener, który skupi się na serwisie, zamknięciu kortu, kryciu siatki i przede wszystkim grze na twardych nawierzchniach, które najbardziej mu pasują - podsumował Strauss.
Przejdź na Polsatsport.pl
