Świątek podjęła radykalną decyzję. "Wróci, kiedy będzie gotowa"
Iga Świątek poinformowała przed kilkoma dniami, że nie wystąpi w Pucharze Billie Jean King. W kwietniu Polki zmierzą się w Gliwicach z Ukrainkami, ale nie będą mogły liczyć na pomoc Raszynianki. Na rezygnację Świątek zareagował już legendarny trener Rick Macci.

Świątek przechodzi ostatnio trudniejszy moment w karierze. Szybko odpadła z turnieju w Miami, straciła także trzecie miejsce w rankingu WTA. Raszynianka o swojej rezygnacji z udziału w Pucharze Billie Jean King poinformowała w mediach społecznościowych.
ZOBACZ TAKŻE: Sinner zrobił coś historycznego. Alcaraz nie pozostał obojętny
"Nie zagram w nadchodzącym turnieju kwalifikacyjnym Billie Jean King Cup w Gliwicach. Nie jest to dla mnie łatwe, bo granie w Polsce zawsze miało i ma dla mnie wyjątkowe znaczenie i wiem, że wielu z Was czekało, żeby zobaczyć mnie na korcie" - napisała tenisistka.
Na tę decyzję zareagował między innymi legendarny trener Rick Macci. W przeszłości prowadził on do wielkich sukcesów siostry Williams.
"To bardzo mądre z jej strony. Iga już przez to przeszła, zrobiła, co do niej należało. Zna ten proces, wie, jak smakuje presja, i jest mistrzynią. Wróci, kiedy będzie gotowa" - napisał szkoleniowiec w serwisie X.com.
Stawką kwietniowego meczu Polska - Ukraina jest występ w finałach Billie Jean King Cup. Polki w pięciu poprzednich edycjach tej imprezy grały w elicie trzykrotnie, a przed dwoma laty dopiero w półfinale uległy Włoszkom, które później imprezę w Maladze wygrały. Teraz poprzeczka wisi wyżej, bo od 2025 roku do finałów kwalifikuje się tylko osiem, a nie dwanaście drużyn.

