Wystarczyło pół godziny. Tak hiszpańskie media oceniły Lewandowskiego
Robert Lewandowski ma za sobą kolejny mecz w barwach Barcelony. Tym razem kapitan reprezentacji Polski wszedł z ławki rezerwowych w 1/8 finału Pucharu Króla przeciwko Racingowi Santander. Hiszpańskie media doceniły jego postawę na boisku.

Po tym jak Lewandowski był jednym z bohaterów finału Superpucharu Króla, w którym Barcelona pokonała Real Madryt 3:2, a Polak zdobył jedną z bramek, tym razem Hansi Flick zdecydował się posadzić 37-latka na ławkę.
Szansę gry od pierwszej minuty otrzymał Ferran Torres, co okazało się dobrą decyzją niemieckiego menedżera. Hiszpan trafił do siatki w 66. minucie, a zaledwie sto dwadzieścia sekund później zmienił go Lewandowski.
ZOBACZ TAKŻE: Barcelona w ćwierćfinale Pucharu Króla! Lewandowski tym razem bez gola
Polak nie zapisał się na liście strzelców, ale był na tyle aktywny i waleczny, że został pozytywnie oceniony przez hiszpańskie media. "Sport" określił go jako "Wojownika, który walczył o każdą piłkę". Do tego "Mundo Deportivo" przyznało, że "Lewandowski miał swój wkład w grę ofensywną Barcelony", która w doliczonym czasie gry za sprawą Lamine'a Yamala ustaliła rezultat na 2:0.
Bilans kapitana naszej reprezentacji w tym sezonie to 21 meczów, dziesięć bramek i dwie asysty. W sumie dla Barcelony rozegrał 168 spotkań, w których strzelił 111 goli i zanotował 42 kluczowe podania. Jego kontrakt z "Dumą Katalonii" wygasa z końcem czerwca tego roku.
Przejdź na Polsatsport.pl
