Takimi słowami Lewandowski pożegnał się z Ligą Mistrzów. Kibice apelują do Polaka!
FC Barcelona nie dała rady odrobić strat z pierwszego meczu i mimo wygranej na wyjeździe z Atletico Madryt 2:1, odpadła w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Po ostatnim gwizdku z tymi rozgrywkami pożegnał się również Robert Lewandowski. W mediach społecznościowych fani z całego świata apelują, aby Polak został jeszcze jeden sezon w barwach "Dumy Katalonii".

Podopieczni Hansiego Flicka przegrali niespodziewanie pierwsze spotkanie u siebie 0:2, ale wielu fanów "Dumy Katalonii" wierzyło, że uda się odrobić straty. I faktycznie, początek rewanżowego starcia był znakomity w wykonaniu mistrzów Hiszpanii. Wystarczy powiedzieć, że już w 4. minucie prowadzenie gościom zapewnił Lamine Yamal, natomiast dwadzieścia minut później rezultat podwyższył Ferran Torres.
W tamtym momencie starty z Camp Nou zostały odrobione, ale radość Barcelony trwała bardzo krótko, bo w 31. minucie gola dla Atletico strzelił Ademola Lookman. Jak się później okazało, było to trafienie na wagę awansu.
"Blaugrana" miała jeszcze mnóstwo czasu, aby ponownie doprowadzić do remisu w dwumeczu, ale wynik już nie uległ zmianie. W odwróceniu losów tej rywalizacji nie pomogło nawet wejście Roberta Lewandowskiego w 68. minucie. W końcówce czerwoną kartkę za faul otrzymał Eric Garcia, co jeszcze bardziej skomplikowało sytuację przyjezdnych.
ZOBACZ TAKŻE: Było jeszcze przed świtem, gdy to się stało. Weteran bohaterem
Ostatecznie piłkarze Barcelony musieli pogodzić się z odpadnięciem z Champions League, a wielu kibiców, ekspertów oraz dziennikarzy zastanawia się, czy nie był to przypadkiem ostatni mecz w karierze Lewandowskiego w tych rozgrywkach. Sam zainteresowany nadal pozostaje enigmatyczny w sprawie swojej przyszłości, a jego komentarz w mediach społecznościowych po wtorkowej konfrontacji jedynie podsyca dyskusję.
"Walczyliśmy, wierzyliśmy, daliśmy wszystko, co mieliśmy. To nie jest koniec, o jaki marzyliśmy i boli bardziej niż można to opisać słowami. Dziękuję za wasze wsparcie!" - przekazał Polak.
Czyżby tym samym 37-latek żegnał się z rozgrywkami, w których strzelił aż 109 goli w 144 meczach, co jest trzecim wynikiem w historii po Leo Messim (129) i Cristiano Ronaldo (140)? Kibice z całego świata wierzą, że nie i piszą w komentarzach, aby został w Barcelonie na kolejny rok.
Przejdź na Polsatsport.pl
