KSW 39: Jak powstała historyczna karta walk na galę Colosseum?

Sporty walki

20 grudnia 2016 roku do wszystkich fanów MMA w naszym kraju dotarła informacja, na którą wszyscy czekali z niecierpliwością. KSW zorganizuje galę na największym polskim stadionie - PGE Narodowym w Warszawie. Wydarzenie, które odbędzie się 27 maja, już w tamtym momencie przeszło do historii, a kolejne dni, tygodnie i miesiące podnosiły jego rangę.

Pierwsze nazwiska w rozpisce - Mamed Khalidov, Mariusz Pudzianowski, Damian Janikowski oraz Fernando Rodrigues Jr, już rozpalały wyobraźnię fanów, ale przecież każdy liczył na więcej. 11 stycznia pojawiły się pierwsze informacje o powrocie do klatki Łukasza Jurkowskiego, które zostały potwierdzone pod koniec miesiąca.

Już w styczniu wiedzieliśmy także, że w karcie walk znajdzie się conajmniej pięć pojedynków mistrzowskich. W historii KSW nigdy wcześniej w rozpisce nie znalazło się nawet czterech walk o pas, a tylko czterokrotnie oglądaliśmy trzy mistrzowskie zestawienia. To był dopiero początek miłych informacji, a na Twitterze fani już wtedy obawiali się, że karta wygląda po prostu za dobrze.

Początek lutego przyniósł jednak największego newsa. Oficjalnie została ogłoszona pierwsza, historyczna konfrontacja dwóch panujących mistrzów - Mameda Khalidova z Borysem Mańkowskim. Wiadomość rozgrzała wszystkich fanów, a o informacji pisały portale na całym świecie.

Kolorytu karcie walk dodał pojedynek Roberta Burneiki z Popkiem Monsterem, a zestawienie podzieliło nieco fanów. Niektórzy nazwali je żenadą, ale przy ogromie kapitalnych zestawień zdecydowana większość stwierdziła, że i tak można pozostać tolerancyjnym. A poza tym zgodnie z łacińską sentencją "Pecunia non olet", czyli pieniądze nie śmierdzą.

O wynikach sprzedaży biletów na KSW 39 można by napisać oddzielny rozdział. Już w lutym organizacja pobiła swój własny rekord ogłaszając 25 tysięcy sprzedanych wejściówek. Na początku marca z kas ubyło już 31 tysięcy biletów, a to w 77 dni dawało średnią sprzedaży na poziomie aż około 400 biletów dziennie. Tym wynikiem organizacja KSW pobiła dotychczasowy rekord największej gali europejskiej należący do UFC.

Ostatnie oficjalne informacje mówią już o sprzedanych ponad 44 tysiącach biletów, a to już przebiło nawet największe pięściarskie wydarzenia zorganizowane w naszym kraju, czyli wrocławską galę z walką Witalija Kliczko z Tomaszem Adamkiem.

KSW 39 ze swoim wynikiem już znajduje się na liście TOP 15 największych gal w historii MMA na całym świecie. Jeśli sprzedaż dojdzie do 50 tysięcy to organizacja KSW może wskoczyć ze swoim eventem nawet do czołowej piątki!

8 kwietnia na gali KSW 38: Live in Studio poznaliśmy ostatnią niewiadomą rozpiski na PGE Narodowym - Damian Janikowski zmierzy się z Julio Gallegosem.

Do gali pozostało jeszcze sześć tygodni, ale kibice już teraz mogą zacierać ręce. Karuzela rozkręciła się na dobre, a historyczne wydarzenie i sportowe święto jest już po prostu nieuniknione.

Maciej Turski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze