Reprezentacja Polski jest już na ostatniej prostej przygotowań do mistrzostw świata w Rosji. W czerwcu podejmiemy grupowe wyzwanie Senegalu, Kolumbii i Japonii, a żeby dobrze przygotować się do rywali, już w marcu rozpoczęliśmy serię spotkań z zespołami z powyższych kontynentów. Po kontrolnych spotkaniach z Nigerią i Koreą Południową, kadrę Nawałki na zwieńczenie okresu przygotowawczego czekają czerwcone sprawdziany z Chile w Poznaniu i Litwą w Warszawie.

Zagramy w grupie H, a więc rywalizację w Rosji rozpoczniemy według kalendarza niemal jako ostatni. O ile starcie z Chile 8 czerwca będzie typowym sprawdzianem pod Kolumbię, tak według Andrzeja Strejlaua warszawskie spotkanie z Litwą (12 czerwca) będzie miało charakter... propagandowy.

- Uważam, że nie będzie to pełnoprawny mecz o stawkę, gdzie trener będzie mógł faktycznie coś przećwiczyć. Będzie to spotkanie bardziej propagandowe, na dobre samopoczucie, gdzie skala trudności nie będzie bardzo wysoka. Jest to moim zdaniem mecz bardzo dobrze zaplanowany. Ostatnio nawet Gruzja ograła Litwę 4:0...

Mecz na PGE Narodowym ma być "na 5:0", "na pożegnanie na stojąco" i "na wielką reprezentację" - podsumował wypowiedź byłego selekcjonera Mateusz Borek. Po raz ostatni jednak z tym rywalem zagraliśmy przed niezwykle udanym Euro 2016, a w Krakowie padł bezbramkowy remis.

Biało-Czerwoni zagrają z Litwą 12 czerwca, zaś dzień później wylecą do bazy w Soczi. Mundial w Rosji rozpocznie się 14 czerwca. Wówczas na Łużnikach w Moskwie gospodarz Rosja zmierzy się z Arabią Saudyjską. Rywalami Polaków w grupie H będą kolejno: Senegal (19 czerwca w Moskwie), Kolumbia (24 czerwca w Kazaniu) i Japonia (28 czerwca w Wołgogradzie).

 

Krótka dyskusja w załączonym materiale wideo.