W ostatniej kolejce ligowej piłkarze Legii na wyjeździe pokonali Wisłę Kraków 1:0. Z kolei kielczanie w ubiegłym tygodniu odnotowali dwie porażki – we wtorek w rewanżowym meczu Pucharu Polski z Arką Gdynia 0:1, oraz w sobotę w ligowej potyczce z Jagiellonią Białystok 0:3.

 

"Nie musimy motywować zawodników w tej rundzie, bo każdy wie, o co i z jakimi zespołami gra. Nie mamy żadnego ciśnienia, że gramy o spadek, dlatego zawodnicy są bez takich obciążeń” – powiedział Lettieri.

 

Do Warszawy, ze względu na nadmiar żółtych kartek, trener Korony nie zabierze pomocnika Ivana Jukica. Oprócz niego zabraknie także kontuzjowanych Jakuba Żubrowskiego oraz Sanela Kapidzica.

 

Po 32 kolejkach ekstraklasy Korona z dorobkiem 48 punktów zajmuje szóstą pozycję w tabeli. Z kolei Legia zgromadziła dziewięć punktów więcej i plasuje się na trzecim miejscu, tracąc do lidera jeden punkt.

 

Pomocnik Korony Marcin Cebula zapewnił, że jego zespół zrobi wszystko, aby przeszkodzić Legii w walce o mistrzostwo Polski, tym bardziej, że kielczanie w Warszawie nie przegrali od czterech lat. "Na pewno to będzie ciężkie spotkanie, ale widać, że można tam wygrać lub zremisować, dlatego zrobimy wszystko, aby tak było” – powiedział Cebula.

 

Z kolei obrońca Korony Bartosz Rymaniak zaznaczył, że jego zespół wciąż walczy o jak najlepsze miejsce w lidze, dlatego „nie ma żadnego odpuszczania”. „Na takie mecze się czeka. Przy Łazienkowskiej pewnie będzie duża frekwencja i Legia będzie chciała wygrać, a jak wiemy Korona nie ma zwyczaju zostawiać tam zbyt często punktów, więc mam nadzieję, że będzie tak samo i tym razem” – stwierdził Rymaniak.

 

Do tej pory na najwyższym szczeblu rozgrywek obydwa zespoły rozegrały 25 spotkań. Lepszy bilans mają legioniści - 15 zwycięstw, cztery remisy i sześć porażek.

 

Piątkowy mecz Legii z Koroną rozpocznie się o godz. 20.30. W rundzie zasadniczej w Warszawie mecz zakończył się remisem 1:1, natomiast w Kielcach lepsza okazała się Korona, wygrywając 3:2