Igor Marczak: Jak z Twojej perspektywy zmieniała się organizacja KSW przez te 15 lat?

 

Antoni Chmielewski: Na początku super start, bo telewizja i oglądalność, coś nowego. Z małej salki w Championsie na Torwar, a później już największe hale w Polsce i na świecie. Bardzo się cieszę, że jestem częścią tego wszystkiego. Zawalczę jeszcze 50-ty raz i będę oglądał to z boku.

 

Jakie plany na przyszłość, czy jesteś w treningu i kiedy kolejna walka?

 

Jestem w treningu, dbam o siebie. Oczywiście to nie jest trening pod walkę. Planuję na koniec tego roku lub na początku przyszłego walkę numer "50". Później zajmę się trenowaniem zawodników.

 

Ta stara generacja zawodników, jak Ty, Mamed Khalidov czy też Łukasz Jurkowski powoli odchodzi. Czas na nowych, młodych.

 

Natury nie oszukamy, stare odchodzi, młode przychodzi. My się MMA uczyliśmy na naszych błędach. Nowi zawodnicy uczą się tego co trzeba. My szkolimy ich tak, by nie popełniali takich pomyłek jak my. Ta nowa generacja jest dużo lepsza od nas.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.