- Bardzo cieszę się, że do składu dołączyli doświadczeni zawodnicy: Tomasz Gielo, A.J. Slaughter i Adam Waczyński. Ich obecność da nam komfort pracy na treningach i zwiększa możliwości podczas spotkań z najbliższymi, wymagającymi rywalami - powiedział trener reprezentacji Polski Mike Taylor na stronie krajowej federacji.

Amerykanina zabrakło w czerwcu i lipcu w ostatnich spotkaniach pierwszej rundy kwalifikacji. Gielo i Waczyński nie otrzymali zgody swych hiszpańskich pracodawców na wcześniejsze dołączenie do drużyny.

Drugi etap kwalifikacji do turnieju w Chinach w 2019 r. biało-czerwoni rozpoczną w piątek spotkaniem w Bolonii z Włochami. Trzy dni później zmierzą się w Ergo Arenie z Chorwacją.

Bez tej trójki Polacy zagrali dwa mecze w turnieju w Sankt Petersburgu - pokonali Izrael 84:76 oraz przegrali z Rosją 68:88.

Problemem trenera Taylora jest obsada pod koszem, bo kontuzjowani są Przemysław Karnowski (Polski Cukier Toruń), który w ogólne nie został powołany, a na urazy narzekają doświadczony Maciej Lampe oraz Jakubowie Wojciechowski i Garbacz. Cała trójka nie wystąpi we wrześniowych meczach kwalifikacji.

Polacy, którzy zajęli drugie miejsce w grupie C kwalifikacji MŚ i awansowali do drugiego etapu (z zaliczeniem wyników z pierwszego), w grupie J zmierzą się z Włochami, Holandią i Chorwacją (mecz i rewanż). Biało-czerwoni z dziewięcioma punktami zajmują trzecią pozycję, za Litwą - 12 oraz Italią - 10. Taki sam dorobek jak Polacy mają Holendrzy, Chorwaci i Węgrzy. Trzy najlepsze ekipy zakwalifikują się do przyszłorocznego finałowego turnieju w Chinach.