Borek: Brzęczek objął kadrę, która potrzebuje kilku zmian. Nawałka miał o wiele trudniej

Piłka nożna

W studiu Cafe Futbol, które wyjątkowo z przy okazji meczu Polska - Włochy, odbywało się na Stadionie Śląskim w Chorzowie poruszono m.in. wątek nowego selekcjoner, który nieco poróżnił naszych ekspertów. Zdaniem Mateusza Borka, Jerzy Brzęczek miał łatwiej obejmując drużynę narodową niż Adam Nawałka. Z kolei punkt widzenia Romana Kołtonia różni się w tej kwestii.

Prowadzący niedzielne Cafe Futbol twierdzi, że selekcjoner Brzęczek objął niemal gotową reprezentację, która wymaga niewielu zmian. - Adam Nawałka objął zespół kompletnie rozbity, po przegranych eliminacjach do MŚ. Teraz sytuacja była zupełnie inna. Reprezentacja Nawałki przez pięć lat dobrze funkcjonowała. Graliśmy w ćwierćfinale Euro 2016. Ponadto drużyna grała skutecznie w eliminacjach do mistrzostw Europy i świata - skwitował gospodarz CF.

 

Naszego komentatora poparł gość specjalny Marek Koźmiński. - Bez wątpienia sytuacja jest zupełnie inna niż wtedy, gdy reprezentację obejmował trener Nawałka. Dzisiaj są potrzebne retusze, zmiany punktowe. Trzeba wprowadzić dosłownie kilka zmian, a nie robić rewolucję. Nie mówmy o katastrofalnych wizjach, tylko skończmy selekcję jeszcze w tym roku - zaznaczył wiceprezes PZPN-u.

 

Z prowadzącym i byłym reprezentantem Polski do końca nie zgadzał się Roman Kołtoń, który uważa, że dużym atutem trenera Nawałki było to, że miał możliwość rozegrania wielu spotkań towarzyskich. - Do pierwszego meczu o punkty z Gibraltarem, Nawałka rozegrał siedem meczów towarzyskich, w tym aż cztery w terminie FIFA. Brzęczek takie komfortu nie ma - powiedział nasz ekspert.

 

Cała dyskusja w załączonym materiale wideo.

A.J., Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze