Tytuł mistrzów świata nałoży presję na Leona?
Reprezentacja Polski siatkarzy jest zupełnie inną drużyną od tej przed mistrzostwami świata. Po obronie tytułu Biało-Czerwoni zyskali pewność siebie. Wartość każdego z zawodników wzrosła. Jeśli w takim składzie Polacy potrafią osiągnąć największe sukcesy, to jak wpłynie na nią dołączenie do składu Wilfredo Leona? W najnowszym odcinku "Prawdy siatki" zastanawiają się nad tym Stephane Antiga i Marcin Lepa.
Mało kto stawiał Polaków w roli faworytów do tytułu mistrzowskiego. Oni pokazali jednak, że są znakomitą drużyną i zawiesili na szyjach złote medale tej wielkiej imprezy. Potencjał ekipy z pewnością wzrośnie w lipcu 2019 roku, kiedy dołączy do niej Leon.
- Teoretycznie Wilfredo Leon powinien dać nowy impuls reprezentacji Polski. Zobaczymy jak będzie w praktyce - mówi były trener polskich siatkarzy, a obecnie szkoleniowiec ONICO Warszawa Stephane Antiga, z którym nasza drużyna wywalczyła złoto MŚ w 2014 roku.
Leon jest wyróżniającym się siatkarzem. Ma ogromne ambicje, które jak dotąd mógł zaspokajać jedynie w klubie. Zrobi więc wszystko, by do swojej kolekcji dołożyć sukcesy reprezentacyjne.
- Leon chce cały czas ciężko pracować i wygrywać. To będzie ogromny plus dla Polski, ale i ogromna presja dla niego. Polska wygrała przecież bez niego mistrzostwa świata - dodał Francuz.
Jeszcze rok temu dołączenie do reprezentacji Polski Leona wydawało się czymś wielkim. Biało-Czerwoni byli w kryzysie, więc kibice czekali na solidne wzmocnienie. Teraz, kiedy podopieczni Vitala Heynena są mistrzami świata nikt nie patrzy na tę sprawę w podobny sposób.
- Teraz Leon nie wchodzi już do drużyny, która choćby rok temu odpadła z mistrzostw Europy. Wchodzi do szatni, w której on wygrał wszystko w siatkówce klubowej i jest wicemistrzem świata z 2010 roku, a tu jest kilku dwukrotnych mistrzów świata - mówi Marcin Lepa w kolejnej części cyklu "Prawda Siatki".
Fragment "Prawdy Siatki" w załączonym materiale wideo.
Przejdź na Polsatsport.pl
Komentarze