Kolejny mecz, kolejne zwycięstwo. Siatkarze Perugii przyzwyczaili swoich fanów do łatwych wygranych. Przed starciem z Latiną, zespół prowadzony przez Lorenzo Bernardiniego rozegrał trzynaście spotkań. Jedenaście wygrał, wszystkie za trzy punkty! Nic więc dziwnego, że był murowanym faworytem do zwycięstwa także w środowym starciu.

 

Już sam początek pierwszej partii wskazywał, że będzie to mecz pod dyktando gości. "Block Devils" zaczęli z wysokiego "C" prowadząc 4:0 i z każdą kolejną minutą czuli się coraz pewniej. Zespół Perugii utrzymywał bezpieczną przewagę nad swoimi rywalami, pokonując ich w pierwszym secie do 17.

 

Podobny przebieg miała druga odsłona. W niej również dominowali goście, którzy tego dnia mieli świetnie dysponowanych Leona i Atanasijevicia. To dzięki potężnej zagrywce tego drugiego Perugia pod koniec seta powiększyła przewagę nad rywalami, pewnie zwyciężając w secie 25:19. 

 

Trzecia partia rozpoczęła się od bardziej wyrównanej gry. Żaden z zespołów nie potrafił wyjść na zdecydowane prowadzenie. Zmieniło się to dopiero, gdy do pola zagrywki wszedł... Atanasijević. 27-letni serbski atakujący po raz kolejny nękał swoich rywali potężnym serwisem, który skutkował błędami w przyjęciu. Siatkarze Lorenzo Tubertiniego kompletnie się pogubili, tracąc nadzieję na korzystny rezultat w tym meczu. Ostatecznie Perugia pokonała Latinę w trzecim secie do 20, a w całym meczu 3:0. 

 

Bohaterem spotkania okazał się Atanasijević. Serb zdobył osiemnaście punktów, w tym trzynaście z ataku. Niewiele słabiej spisał się Leon. Kubańczyk z polskim paszportem przy swoim nazwisku zapisał 15 oczek.

 

Dzięki zwycięstwu Perugia zachowała prowadzenie w Serie A1 z 37 punktami na koncie. Dwa mniej ma Trentino Volley, które pokonało na wyjeździe Emma Villas Sienę 3:1.

 

Top Volley Latina - Sir Safety Perugia 0:3 (17:25, 19:25, 20:25)