22 stycznia Komisja Licencyjna Polskiego Związku Piłki Nożnej przywróciła Wiśle Kraków licencję na grę w Ekstraklasie. Była ona zawieszona od 3 stycznia ze względu "na brak komunikacji z klubem". Zdaniem Zbigniewa Bońka, który był gościem "Prawdy Futbolu", to nie rozwiązuje wszystkich kłopotów, z jakimi zmaga się zespół z Krakowa.


- Wisła Kraków otrzymała licencję i ukończy rozgrywki. Problemy nie zostały jednak rozwiązane. Wisła ma potrzebę znalezienia właściciela. Wszystkie akcje solidarnościowe są fantastyczne, ale to gasi małe ognisko. Klub musi mieć właściciela, który decyduje o strategii. Niektórzy mogą pomagać, natomiast jeśli Wisła nie znajdzie takiej osoby, to będzie miała spore problemy - przyznał.

 

Prezes PZPN dodał, że nie jest to łatwy kawałek chleba. - Właściciele nie są szanowani. Kto chciałby być właścicielem, skoro nagle po trzech porażkach ktoś chce cię czołgać? Pojawiają się wielkie pretensje, a problem jest bardzo złożony - stwierdził.

Niektórzy mogą się zastanawiać, czy Wiśle Kraków groziło odjęcie punktów z powodów finansowych. Boniek rozwiał wątpliwości.

 

- To, że piłkarzom się nie płaci, to nie jest problem. Do 31 marca jak wszystkie zespoły w Polsce musi przysłać pismo, że nie zalega nikomu pieniędzy do końca 2018 roku. Dopiero wtedy przystępują do procesu licencyjnego. Wiele osób pyta: dlaczego Wiśle nie odebrano punktów, a Stomilowi Olsztyn odebrano? Dlatego, że do końca września 2018 każdy klub musiał udowodnić, że zapłacił pensję piłkarzom do końca czerwca tego samego roku. Wisła była w takiej sytuacji, a Stomil - nie - zakończył.

Dyskusja o Wiśle Kraków w załączonym materiale wideo.

Cały odcinek programu Prawda Futbolu do obejrzenia TUTAJ.

WYNIKI I TABELA EKSTRAKLASY