Były zawodnik Jagiellonii Białystok na listę strzelców wpisał się w 57. minucie spotkania, a jego trafienie dało prowadzenie liderowi greckiej Super League. Świderski wykorzystał błąd bramkarza gospodarzy, który wypuścił piłkę. Polak dobrze odnalazł się w polu bramkowym i z najbliższej odległości wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

 

PAOK był faworytem spotkania z dziewiątym zespołem w tabeli, ale znów swoje zastosowanie miało powiedzenie "puchar rządzi się swoimi prawami".

 

Końcówka należała do gospodarzy. Najpierw w 74. minucie Fiorin Durmishaj wyrównał wynik spotkania. Następnie w doliczonym czasie gry Dimitrios Stavropoulos wykorzystał niepewne piąstkowanie Alexandrosa Paschalakisa i zapewnił Panioniosowi zwycięstwo. PAOK przed meczem rewanżowym stoi więc pod ścianą. Drugie spotkanie odbędzie się 26 lutego na "Tumbie".

 

Świderski jest piłkarzem PAOK-u od niespełna trzech tygodni. Z greckim klubem podpisał 3,5-letni kontrakt, a Jagiellonia otrzymała za tę transakcję ok. 2 milionów euro. Polak poza środowym występem ma za sobą dwa ligowe mecze. W obu wchodził jednak z ławki rezerwowych. Został bohaterem spotkania z PAS Giannina, w którym strzelił gola dającego trzy punkty swojej drużynie.

WYNIKI PUCHARU GRECJI