Maciej Turski: To dla ciebie bardzo ważna walka. Ciężko na nią pracowałeś w organizacji FEN. Czy uważasz, że to moment, w którym powinieneś stoczyć walkę o pas?

 

Kamil Gniadek: Myślę, że to najlepszy moment. Jestem w życiowej formie. Czuję się fenomenalnie i fizycznie i psychicznie. To jest to miejsce i ten czas.

 

Po zmianie klubu na Berkut WCA Fight Team masz okazję trenować z zupełnie innymi zawodnikami, którzy biją się dla największych organizacji na świecie. Jak cenną lekcją są te treningi i samo spędzanie czasu z bardziej doświadczonymi zawodnikami?

 

Przeprowadzka do Warszawy dała mi bardzo dużo. Świeże otoczenie, styczność i możliwość sparowania z nowymi zawodnikami, to naprawdę dużo daje. To wzniosło moje umiejętności na wyższy poziom. Będzie to widać w sobotę.

 

Co udało ci się poprawić w trakcie tych przygotowań?

 

Wzrosły moje umiejętności stójkowe. Dodatkowo psychicznie stałem się lepszym zawodnikiem. Wychodzę do klatki i wiem, że wygram. Nie ma paraliżującego stresu, który miał wpływ na walkę.

 

Miejsce w karcie walk i prestiż twojego kolejnego pojedynku oraz fakt, że jest reklamowany jako najlepszy sportowo. Oczekiwania są ogromne. Czy to zwiększa presję czy dodaje motywacji, która napędza do dobrej dyspozycji?

To napędza i daje kopa. Jestem dziwnie spokojny podchodząc do tej walki. Czuję się fenomenalnie psychicznie. Wiem, że przepracowałem cały okres przygotowawczy bardzo dobrze, sparowałem z wieloma świetnymi zawodnikami oraz jak wypadałem na ich tle. Czuję się mocny. To jest mój czas i w sobotę wygram.

 

Cała rozmowa z Kamilem Gniadkiem w załączonym materiale wideo.