Plany Deontaya Wildera skomplikowały się nieco po tym, jak Tyson Fury podpisał kontrakt z grupą Top Rank, związaną ze stacją ESPN. W związku z konfliktem interesów ("Bronze Bomber" boksuje na antenie Showtime) jego kolejnym przeciwnikiem miał być obowiązkowy pretendent Dominic Breazeale. Oficjalnej wiadomości możemy spodziewać się w najbliższy wtorek.

 

Według niektórych doniesień starcie z Breazeale'e m może wchodzić w część umowy z DAZN. Wilder miałby zainkasować 20 milionów dolarów, a następnie dwukrotnie zmierzyć się z mistrzem organizacji WBO, WBA, IBF oraz IBO Anthonym Joshuą. Za oba pojedynki miałby zgarnąć 80 milionów dolarów.

 

Promotor Eddie Hearn uważa, że walka Wilder - Joshua powinna w końcu dojść do skutku, ale po licznych zwrotach akcji w negocjacjach nie sposób wykluczyć, że po raz kolejny coś stanie na przeszkodzie. W związku z tym w gotowości na swoją szanse ma czekać Adam Kownacki.

 

- Rozmawialiśmy z promotorem Wildera Alem Haymonem. Panuje przeświadczenie, że Adam jest o jedną walkę od mistrzowskiego boju w grudniu. Wszystko zależy od tego, co stanie się z Joshuą - przyznał Keith Connoly, promotor Kownackiego.