Drągowski rozegrał jeden z najlepszych meczów w życiu zatrzymując fenomenalnie grającą w obecnym sezonie Serie A Atalantę. W ciągu 90 minut na bramkę strzeżoną przez Polaka oddanych zostało 18 celnych strzałów i żaden z nich nie wpłynął na zmianę rezultatu. Mecz drużyny z Bergamo z Empoli FC zakończył się wynikiem 0:0, a Polak pobił rekord skutecznych obron (17) w pojedynczym spotkaniu Serie A od sezonu 2004/2005.

 

Bramkarz urodzony w 1997 roku zapisał się także w annałach statystycznego portalu WhoScored, który przyznał mu ocenę "10". Taką notę w historii rozgrywek ligi włoskiej przyznano tylko raz innemu bramkarzowi.

 

 

Włoscy dziennikarze nie mieli oczywiście wątpliwości, że Polak zasługuje na najwyższe uznanie... i najwyższe noty. Tuttomercatoweb przyznało mu ocenę 8,5. - Co najmniej osiem ważnych obron i cztery "cuda" w bramce - napisano w uzasadnieniu noty.

 

Pod niebiosa Drągowskiego wyniosła również "La Gazzetta dello Sport", która nazwała Polaka "murem niemożliwym do skruszenia", również przyznając mu ocenę 8,5. Dziennikarze najważniejszego włoskiego tytułu sportowego podkreślili, że Atalanta oddała na jego bramkę 18 celnych strzałów, co jest rekordem Serie A od listopada 2006, kiedy Roma ograła Catanię 7:0.

 

"Zaprezentował parady z kategorii cudownych” - czytamy w "La Gazetta dello Sport". Bohaterem wieczoru Polak został także w oczach żurnalistów "Corriere dello Sport" oraz calciomercato.com.