Frankowski: Finał Pucharu Polski to wielkie święto dla Jagiellonii Białystok

Piłka nożna

W czwartek 2 maja na PGE Stadionie Narodowym odbędzie się finał Totolotek Pucharu Polski. Zagrają w nim drużyny Lechii Gdańsk oraz Jagiellonii Białystok. Zdaniem Tomasza Frankowskiego spotkanie będzie bardzo wyrównane, a sam udział w nim jest już wielkim prezentem dla piłkarzy oraz kibiców.

Kto zdaniem Frankowskiego ma większe szanse, aby w czwartkowe popołudnie wznieść do góry krajowe trofeum? - To są dwa zespoły, które mają udany sezon piłkarski. Być może nawet Lechia Gdańsk jest tutaj faworytem, bo wciąż jest w walce o tytuł mistrza Polski, a Jagiellonia te szanse zaprzepaściła. Puchar jak to puchar, rządzi się swoimi prawami. Jest to tylko jeden mecz, ale wielki prezent swoim kibicom sprawiła Jagiellonia Białystok, awansując do tego finału. Myślę, że około 15 tysięcy kibiców z Białegostoku przyjedzie na PGE Stadion Narodowy i będą tak kibicować, żeby ten puchar po dziewięciu latach ponownie zawitał do Białegostoku. Nie ma co ukrywać, że Lechia Gdańsk nie jest pozbawiona atutów, więc myślę, że ten mecz będzie bardzo wyrównany. Zadecyduje zapewne dyspozycja dnia - przyznał.

 

Były napastnik reprezentacji Polski przyznał, że dla Jagiellonii udział w takim wydarzeniu jest wielkim prestiżem. - Jagiellonia zawsze celowała i chciała znaleźć się w tym finale, natomiast różni rywale pozbawiali jej szans. Wiemy, że Puchar Polski to czasem tylko cztery, pięć, sześć spotkań i bardzo szybka przepustka do europejskich pucharów. A od kilku lat, w związku z tym, że finał jest rozgrywany na Stadionie Narodowym, to także wielki prezent dla samych piłkarzy, bo mogą zagrać przy 50 tysięcznej publiczności. To wielki szacunek i prezent - zaznaczył.

 

Sam zainteresowany także miał okazję świętować z Jagiellonią triumf w Pucharze Polski, a miało to miejsce w 2010 roku. - Przede wszystkim to była Bydgoszcz, też zalana kibicami z Białegostoku i ze Szczecina, bo wówczas Pogoń grała przeciwko nam w finale. Mecz toczony w upale, ale pod nasze dyktando. Kamil Grosicki szalał na skrzydle. Mieliśmy kilka bardzo dobrych okazji, żeby to spotkanie wcześniej rozstrzygnąć na swoją korzyść i w znacznie lepszym wyniku niż 1:0. Koniec końców zwycięstwo, puchar do Białegostoku i wówczas zaczęła się pierwszy raz przygoda Jagiellonii z europejskimi pucharami. Różnie w tych pucharach graliśmy, ale myślę, że ostatnie dziesięć lat to pasmo sukcesów Jagiellonii. Dobrze, żeby po tym finale to zostało podtrzymane - skwitował ekspert Polsatu Sport.

 

Transmisja finału Totolotek Pucharu Polski Jagiellonia Białystok - Lechia Gdańsk w czwartek w Polsacie Sport od godz. 14:00 i Polsacie od godz. 15:50.

 

WYNIKI I TERMINARZ TOTOLOTEK PUCHARU POLSKI

KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze