Błachowicz nie był faworytem starcia z byłym mistrzem kategorii średniej, ale pokazał, że nie można go skreślać. W pierwszej rundzie mocno naruszył przeciwnika, którego uratował gong, a w drugim starciu brutalnie znokautował. Co ciekawe, właśnie o takim scenariuszu mówił kilka dni wcześniej. To zdecydowanie najważniejsze zwycięstwo nie tylko w jego karierze, ale w całym polskim MMA. Polak wygrał cztery z ostatnich pięciu pojedynków.

 

Na tej samej gali pasa wagi półciężkiej bronił Jon Jones, który po raz pierwszy usłyszał niejednogłośny werdykt. Na swoje szczęście dwóch sędziów widziało jego zwycięstwo w starciu z Thiago Santosem, choć Brazylijczyk pokazał się ze znakomitej strony. Dla Amerykanina była to trzecia walka w ostatnich siedmiu miesiącach. W pokonanym polu prócz "Marrety" zostawił Alexandra Gustafssona oraz Anthony'ego Smitha. Czy ma jeszcze z kim się bić w dywizji półciężkiej?

 

- Jest wiele walk do zrobienia. Jan Błachowicz wyglądał naprawdę dobrze. Nie będę nikogo wyzywał, ale jest wiele pojedynków, które kibice chcieliby zobaczyć. Moim celem jest wyczyszczenie całej dywizji. Nie jestem teraz zainteresowany rewanżem z Thiago Santosem, ale wiem, że on po niego wróci. A ja będę na to gotowy - powiedział.

 

Błachowicz nie jest jednak jedynym zawodnikiem, który chce walczyć o pas. Podobny cel ma niepokonany Dominick Reyes (11-0, 6 KO, 2 SUB) czy też efektowny Johnny Walker (17-3, 14 KO, 2 SUB).

Dodatkowo Jones sam wyszedł z inicjatywą, pytając fanów o ich zdanie.

Skróty walk Błachowicz - Rockhold oraz Jones - Santos w załączonych materiałach wideo.