W Anaheim oglądaliśmy bardzo ciekawe wydarzenie, na którym zwycięstwa odnieśli m.in. Paulo Costa, Nate Diaz oraz Stipe Miocic. Ten ostatni znokautował w czwartej rundzie Daniela Cormiera, odbierając mu pas wagi ciężkiej. Nic dziwnego, że właśnie to starcie najbardziej interesowało mistrza kategorii półciężkiej Jona Jonesa, który od dłuższego czasu nie przepada za "DC".

 

"Bones" opublikował na Twitterze kilka wpisów na temat zakończonej gali UFC 241. Swoje wtrącił również Jan Błachowicz.

- Gala UFC 241 była bardzo udana! Fantastyczne walki. Mogę zrobić dokładnie to samo z tobą, Jonie Jonesie. Los chce, byśmy spotkali się w tym roku. Będę gotowy. Zróbmy to - napisał.

 

To jednak nie koniec nowego podejścia Polaka do mediów społecznościowych. Wielu kibiców miało mu wręcz za złe, że nie potrafił wykorzystać swoich pięciu minut po znokautowaniu Luke'a Rockholda, który był prawdopodobnie najbardziej medialnym przeciwnikiem w jego karierze.

 

15 sierpnia jeden z fanów zapytał Jonesa o potencjalne starcie z Polakiem. - Jest duży, silny i techniczny. To mogłoby być interesujące - odpisał Amerykanin.

 

Po trzech dniach Błachowicz odpowiedział.

- Nie sądzę, byś szukał interesujących walk. Jesteś niepokonany, więc szukasz godnego pretendenta. Jestem bardziej niż gotowy. Wezmę ze sobą legendarną polską siłę. Zróbmy show dla fanów UFC - odpowiedział.