Reprezentacja Włoch do każdego turnieju międzynarodowego podchodzi jako jedna z najmocniejszych. Podczas tegorocznych mistrzostw Europy nie będzie inaczej. Podopieczni Gianlorenzo Blenginiego są jednymi z faworytów w grupie A.

 

Po bardzo długim i trudnym sezonie siatkarze z Italii osiągnęli najważniejszy cel, awans na igrzyska olimpijskie. Drugą imprezą w ich hierarchii jest właśnie europejski czempionat. Historia Włochów na tym turnieju jest imponująca. Zdobyli sześć tytułów mistrzowskich (1989, 1993, 1995, 1999, 2003, 2005), cztery srebrne i trzy brązowe medale.

 

- Mistrzostwa Europy to turniej, na którym bardzo nam zależy m.in. ze względów historycznych. Nasi poprzednicy grający w barwach Italii radzili sobie bardzo dobrze, więc chcemy podtrzymać ten trend. Nasza drużyna jest zjednoczona w dążeniu do jednego celu, dlatego musimy być pewni siebie - powiedział kapitan reprezentacji Włoch Ivan Zaytsev.

 

Na rozpoczęcie zmagań w grupie A Włosi zmierzą się z Portugalią, czyli ekipą, która nie błyszczała wcześniej na czempionacie Starego Kontynentu. Ostatni występ na tej imprezie siatkarze z Połwyspu Iberyjskiego zanotowali w 2011 roku. Zajęli wtedy 14. miejsce.

 

- Myślę, że powinniśmy pojechać na mistrzostwa Europy myśląc o każdym meczu. Nasza grupa jest bardzo trudna, ale myślę, że mamy szansę zakwalifikować się do 1/8 finału. Od początku wiedzieliśmy, że wywalczenie miejsca w turnieju jest w naszym zasięgu. To była presja, którą wywieraliśmy na siebie i misja zakończyła się sukcesem. Osiągnęliśmy określony poziom, a nasza gra jest stabilna - powiedział kapitan Portugalii Alexandre Ferreira.

 

Czy Włosi pewnie sięgną po pierwsze zwycięstwo na mistrzostwach Europy? A może Portugalia zaskoczy faworytów?

 

Transmisja meczu Portugalia - Włochy od godziny 17:05 w Polsacie Sport.