Kijańczuk przed FEN 26: Nie ma już miejsca na pomyłki

Sporty walki

Rafał Kijańczuk (7-2, 7 KO) na FEN 26 powraca po nieudanym debiucie w organizacji. Tym razem 26-latek planuje pokazać się kibicom z zupełnie innej strony. - To bardzo ważna walka i nie ma już miejsca na pomyłki. Chcę pokazać, że jestem zawodnikiem bardziej kompletnym niż widzieliście w poprzednich walkach - mówił Kijańczuk w rozmowie z Polsatsport.pl.

Maciej Turski: Powracasz po dwóch porażkach, coraz bliżej walki. Jak to wszystko wygląda pod względem mentalnym? Nie ma co ukrywać, że to ważny pojedynek...

Rafał Kijańczuk: To bardzo ważna walka. Nie ma mowy o jakimkolwiek potknięciu. Muszę zrobić wszystko, aby poszło po mojej myśli. w głowie wszystko mam poukładane. Lekcje odrobiłem z poprzednich pojedynków, ale wszystko wyjdzie w walce, bo wtedy budzą się zupełnie inne żywioły.

Sporo czasu w trakcie przygotowań poświęciłeś na walkę w parterze. Czy to była płaszczyzna walki, na którą zwróciłeś szczególną uwagę?

Nie ma co ukrywać, że musiałem odrobić pracę domową w parterze. Ja walczę zawodowo dopiero półtora roku, a walczę już z zawodnikami ze zdecydowaniem większym stażem. Biją się po 19 czy 15 lat. Proporcjonalnie mają też większy staż treningowy, ja muszę nadrabiać te zaległości. Mam swoje mocne strony, ale mam też wady. Te gorsze strony z lepszymi rywalami wychodzą.

Po raz kolejny mierzysz się z doświadczonym rywalem - Marcinem Zontkiem. Wszystkich rywali kończyłeś przed czasem, a Marcin Sianos pokazał, jak posłać na deski Zontka. Jakaś wskazówka?

Nie wiem, być może teraz będzie tak samo? Może będzie jeden cios, jedna śmierć i moja ręka w górze? Oczywiście żartuję z tą pewnością siebie, ale na pewno życzyłbym sobie takiego zakończenia. Nie ważę jednak 120 kilogramów i nie nazywam się Marcin Sianos. Niekoniecznie to wszystko musi się tak skończyć.

Czego spodziewasz się po Marcinie Zontku? Miewał lepsze i gorsze momenty, ale jest zawodnikiem doświadczonym.

Widziałem jego wiele walk, ale zawsze był zawodnikiem twardym, trudnym do złamania. Tego właśnie się spodziewam. Że będzie twardy i trudny do przełamania. Niezależnie od przygotowań na pewno się postawi i na to muszę być gotowy.

Na pewno chcę pokazać więcej umiejętności niż tylko huraganowy atak. Na sparingach wygląda to zupełnie inaczej i chciałbym, żeby ludzie to zobaczyli. Chciałbym przenieść umiejętności z sali na walkę i pokazać, że potrafię walczyć wszechstronnie.

 

Transmisja gali FEN 26 w sobotę od godziny 19:00 w Polsacie Sport Fight oraz od 20:00 w Polsacie Sport.

Maciej Turski, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie