Murawa na Narodowym. Co się zmieni? Niby niewiele, ale bardzo dużo!

Piłka nożna
Murawa na Narodowym. Co się zmieni? Niby niewiele, ale bardzo dużo!
Fot. Robert Małolepszy

Włodzimierz Dola - nowy prezes spółki PL 2012+ zarządzającej Stadionem Narodowym dostał od premiera Morawieckiego tylko jedno zadanie - koniec afer z jakością murawy. Po dwóch miesiącach urzędowania Dola ogłosił we wtorek przetarg na wykonawcę nawierzchni na dwa tegoroczne mecze kadry. Co się zmieni, jaka jest gwarancja, że będzie lepiej, dlaczego tylko dwa mecze, czy stary wykonawca może wrócić na Narodowy? - m.in. o to pytamy szefa spółki.

Robert Małolepszy: Jest Pan pierwszym w historii prezesem spółki zarządzającej PGE Narodowym powołanym bezpośrednio przez premiera. Mateusz Morawiecki, pełniący w grudniu rolę ministra sportu (po odejściu ze stanowiska Witolda Bańki) odwołał Pana poprzedniczkę z powodu afery z jakością murawy na meczu ze Słowenią. Już Pan zna na pamięć wszystkie podręczniki do uprawy trawników?

 

Włodzimierz Dola: Aż tak nie jest, ale rzeczywiście sporo czytam teraz na ten temat literatury, którą polecają mi eksperci.

 

I śpi Pan spokojnie? Ze ścisłego kierownictwa PZPN dostaliśmy takiego newsa – premier Morawiecki dał słowo piłkarzom, a potem prezesowi Bońkowi, że jakość murawy na PGE Narodowym nie będzie już problemem. Jeśli jednak znów będzie, Pańskie dni na tym stanowisku będą policzone.

 

Nie śpię zbyt długo, ale to dlatego, że mam dwójkę małych dzieci. A o jakość murawy jestem spokojny.

 

Na jakiej podstawie? Co takiego zmieniło się od listopada, że ma Pan ten spokój. Jaką ma Pan gwarancję, że wykonawca, którego chcecie wyłonić we właśnie ogłoszonym przetargu, poradzi sobie z zadaniem?

 

Przetarg oczywiście musi być zgodny z przepisami o zamówieniach publicznych, ale wprowadziliśmy do niego wiele zapisów, które mam nadzieję sprawią, a nawet jestem o tym przekonany, że murawa będzie dobra.

 

Co zatem się zmieniło w tym przetargu? Jakie nowe wymogi musi spełnić firma, która wygra przetarg, by już na tym etapie miał Pan ten spokój, że wszystko będzie ok? I co wpisaliście do specyfikacji, by wykluczyć dotychczasowego wykonawcę?

 

Nie wykluczamy nikogo, nie możemy zgodnie z prawem zamówień publicznych. Najważniejszym kryterium będzie kryterium ceny. Ale wprowadziliśmy procedury kontrolne na każdym etapie wykonania murawy oraz zwiększyliśmy, na ile to było możliwe, wymagania dotyczące trawy, by zapewnić sobie maksymalną jej jakość.

 

Skąd wiemy, że te wymagania, które znalazły się w specyfikacji zabezpieczają Was, nas kibiców, piłkarzy przed kolejną fuszerką i skandalem?

 

Zanim przystąpiliśmy do ogłoszenia przetargu poszukaliśmy doradcy, który pomógłby nam przygotować tę specyfikację. Szukaliśmy w Polsce i Europie. Chcieliśmy pozyskać osobę, która zna się na murawach, ale zna też nasz obiekt. No i udało się. Doradzał nam Anglik Andy Cole, który od trzydziestu lat zajmuje się murawami, pomagał UEFA podczas Euro 2012 i zna nasz obiekt. Ponadto konsultowaliśmy specyfikację z ekspertami z Polski.

 

Cole'a, który mówi, że jakość trawy, która trafia z plantacji na stadion to ¾ pewności, że murawa będzie w porządku. To jak tę jakość zapewnić? Poprzednia Prezes, poprzedni wykonawca twierdzili, że trawa spełniała wszelkie standardy?

 

Ja nie chcę tego komentować, niezręcznie mówić mi o poprzednikach. Skupiam się na tym, co jest do zrobienia w tej chwili.

 

Na stadionie nie było do tej pory nikogo, kto mógłby doradzać, podejmować decyzje, odbierać murawę od dostawcy?

 

Znów mogę powiedzieć tylko tyle, że stadion zatrudniał greenkeeperów, ale jedną z pierwszych decyzji, jaką podjąłem było niekontynuowanie z nimi współpracy. Nie wypłaciliśmy im też wynagrodzenia, bo uznaliśmy, że nie wywiązali się odpowiednio z powierzonego im zadania.

 

No to jakie rady dał wam Pan Cole?

 

Jest bardzo wiele szczegółowych zapisów (czytaj poniżej wywiadu – przyp. red). Od tego, jakiej odmiany ma być trawa – wytypowaliśmy dwie (Wiechlina łąkowa oraz Życica trwała w odpowiednich proporcjach – przyp. red), po nowość, czyli PH gleby, na jakiej ma rosnąć trawa. Określiliśmy takie szczegóły jak wiek trawy, długość korzenia, zadarnienie. Możemy kontrolować jakość murawy na każdym etapie. Na plantacji, w czasie transportu, wypakowywania, układania i po ułożeniu.

 

Większość tych zapisów była i w poprzednim przetargu…

 

Ale nie wszystkie. Teraz najważniejsze jest to, że możemy wybrać na plantacji fragment, z którego ma być wycięta trawa. Zanim zostanie wycięta mamy prawo zbadać, czy spełnia wszystkie nasze standardy, określone w umowie.

 

A jak nie będzie spełniała?

 

To możemy wskazać inny fragment, albo poprosić o wskazanie plantacji zamiennej.

 

A jak na żadnej z plantacji wskazanych przez wykonawcę nie będzie odpowiedniej trawy?

 

Mamy inne instrumenty, możemy żądać wdrożenia planu naprawczego, możemy nakładać kary oraz na końcu doprowadzić do tzw. wykonania zastępczego – co oznacza, że to my sami wybierzemy murawę, a dostawca będzie musiał za to zapłacić.

 

Jeśli jest Pan tak pewny, że wszystko będzie ok, to czemu ogłaszacie przetarg tylko na dwa ułożenia murawy – na majowy finał Pucharu Polski oraz czerwcowy mecz towarzyski z Rosją? Nota bene w tym terminie w ogóle nie powinno być problemów, nawet jeśli przetarg wygra dotychczasowy dostawca, a trawa będzie pochodziła z jego „słynnej” plantacji pod Szczecinkiem. Wszyscy specjaliści mówią, że problemy są wtedy, gdy mecze są rozgrywane w okresie „niewegetacyjnym”, bo wówczas trawa, która przyjeżdża z Polski, już po prostu nie może być dobra?

 

Jeszcze raz powtarzam, że my nie możemy i nie chcemy wykluczyć żadnego wykonawcy. A polska trawa może być dobra i w listopadzie. Wszystko zależy od długości korzenia. Wedle naszej wiedzy, jeśli korzeń ma co najmniej 75 mm, każda trawa, z każdej plantacji z odpowiednią glebą, spełniająca wszystkie nasze wymogi, będzie ok. Poza tym nawet gdybyśmy chcieli wpisać, że trawa ma pochodzić z jakiegoś konkretnego kraju, nie możemy tego zrobić, bo zabraniają nam tego przepisy ustawy o zamówieniach publicznych.

 

Ok. Ale czemu przetarg tylko na dwa mecze. Jak byście ogłosili na większą liczbę rozłożeń, szanse na to, że cena będzie niższa na pewno by wzrosły.

 

Jesteśmy pewni, że aktualne zapisy zabezpieczają jakość, ale z drugiej strony chcemy mieć więcej czasu na wypracowanie rozwiązania docelowego. Rozpoczęliśmy chociażby współpracę z Instytutem Hodowli i Aklimatyzacji Roślin, który chcemy, aby przeprowadził badania naukowe na stadionie i określił dość dokładnie jaka trawa i jakie rozwiązania byłby  tu najlepsze. Nikt w dwa miesiące takich badań nie przeprowadzi.

 

To może jednak warto pochylić się nad pomysłem położenia na PGE Narodowym sztucznej murawy?

 

Taką decyzję musiałby podjąć PZPN – to oni określają w umowie, jaka ma być nawierzchnia. Z naszej strony na pewno byłoby to duże ułatwienie. Ale z mojej wiedzy wynika, że nawet na Łużnikach w Moskwie odeszli od sztucznej murawy.

 

A propos PZPN – czy związek poczuwa się do odpowiedzialności za murawę?

 

Nasza współpraca jest bardzo partnerska.

 

To zapytam wprost. Wszyscy, którzy się znają, mówią, że dobra murawa na PGE Narodowym nie może kosztować 400-500 tysięcy za mecz, a 600-700 tysięcy. Może nawet więcej. Niedawno podpisaliście nową umowę z PZPN, czy związek płaci więcej?

 

Nie mogę tego zdradzić, bo kontrakt objęty jest tajemnicą handlową.

 

Ale przyznał Pan, że to kwota zbliżona do medialnych spekulacji. A te mówią, że umowa opiewa na kwotę od 800 tysięcy do miliona złotych.

 

To tylko spekulacje, ja nie mogę się do nich odnosić.

 

Pytam, bo przyznał Pan, że na najbliższy przetarg przeznaczyliście nie więcej niż wynosi unijny próg czyli 214 tysięcy euro, co daje w przeliczeniu ok. 900 tysięcy złotych, a to oznacza, że nowy, a może i stary wykonawca dalej będzie miał do dyspozycji tę samą kwotę. Bo do tej pory miał dostawać ok. 500 tysięcy złotych.

 

Koło 450 tysięcy.

 

Tak czy owak, wciąż ponoć za mało, tak przynajmniej twierdzą specjaliści z branży.

 

Mamy szacunki, że to odpowiednia kwota.

 

A jak okaże się, że nie zgłosi się żadna firma, albo wszystkie oferty będą wyższe od kwot przez was zakładanych?

 

Jesteśmy przygotowani na wszystkie scenariusze.

 

 

Tyle prezes Włodzimierz Dola. Poniżej najważniejsze wymagania stawiane nowemu wykonawcy murawy

 

Na plantacji:
- Wykonawca w ciągu 7 dni musi wskazać konkretną plantację

- Kontrolowane parametry na plantacji: skład gatunkowy, przesiąkliwość

podłoża, zadarnienie, jednolitosc barwy, skład granulometryczny gleby, odczyn

PH gleby, głebokosc systemu korzeniowego, wilgotnosc podłoza, grubosc filcu,

badanie na zrywalnosc darni, zawartosc substancji organicznej: _ 3%

- Jeżeli darń nie spełnia parametrów:

– plantacja zamienna,

– plan naprawczy.

 

Załadunek, transport, rozładunek:

- Wycinanie w porze nocnej.

- Transport w ciężarówkach-chłodniach.

- Rozłozenie niezwłocznie po przywiezieniu.

- Sprawdzenie wilgotności, grubości, szerokości oraz temperatury wewnątrz

rolki bezpośrednio po transporcie.

 

Układanie:

- Sprawdzenie podbudowy, na której ma być ułożona murawa

- Sprawdzenie składu gatunkowego, zadarnienia, jednolitości barwy,

odczynu PH rolki, wilgotności, długości rolki, wytrzymałości na rozerwanie przy

obciążeniu, zwartości wiechliny rocznej i innych chwastów, obecności chorób.

- Rolki niespełniające parametrów zostają odrzucone.

Po ułożeniu będą sprawdzane:

- Częstotliwość i wysokość koszenia,

- Częstotliwość i intensywność nawodnienia murawy,

- Wyniki pomiarów wilgotności i temperatury murawy,

- Rodzaje i ilości stosowanych nawozów,

- Rodzaje i ilości stosowanych środków odnowy roślin,

- Czynnosci zagęszczania i czesania,

- Badania twardości

- Inne wyniki badan i wszystkie czynnosci wykonywane w danym dniu.

 

Co zmieniono w wymaganiach dotyczących darni
a) z 95% zadarnienia na 98% zadarnienia,

b) grubość rolki z 3-5 cm na minimum 5 cm, ponadto grubość wszystkich

rolek musi być jednolita +/- 0,5 cm,

c) wymagany odczyn PH darni i gleby 6 – 6,5 PH.

d) wiek darni z 15-24 miesięcy na 12-24 miesiące

 

Dodatkowe warunki
- Dopuszczalna masa urządzenia do wałowania (walca)  - max 1000 kg.

- W przypadku rażących przypadków niepełnienia warunków umowy,

zamawiający ma prawo do rozwiązania umowy i naliczenia kar umownych.

- W umowie będą zapisy szczegółowo informujące o terminach: montaży, odbiorów ułożenia

murawy oraz demontażu

 

Robert Małolepszy, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze