Kuriozalna seria rzutów karnych! Dziewięć nietrafionych strzałów z rzędu w meczu o Superpuchar (WIDEO)

Piłka nożna

Superpuchar Japonii trafił do ekipy Vissel Kobe, która po rzutach karnych ograła Yokohamę F. Marinos. Stało się to jednak w niesamowitych okolicznościach. Po remisie w regulaminowym czasie gry piłkarze zaprezentowali fatalną skuteczność w serii jedenastek.

Na Saitama Stadium spotkał się mistrz kraju, czyli Yokohama F. Marinos oraz zdobywca pucharu, czyli Vissel Kobe. Choć było to jedno spotkanie, to fani spodziewali się otwartego widowiska. Już do przerwy padły trzy bramki. Vissel prowadził 2:1.

 

W drugiej połowie padły kolejne bramki. Yokohama wróciła do gry, później straciła gola i znowu wyrównała. Wynik 3:3 oznaczał, że zawodnicy obu drużyn musieli rozstrzygnąć losy spotkania w serii jedenastek. Thiago Martins, Andres Iniesta, Takahiro Ogihara i Junya Tanaka trafili do siatki, ale później coś się zacięło.

 

Do piłki podchodzili Edigar Junio, Keijiro Ogawa, Kota Mizunuma, Daigo Nishi, Ken Matsubara, Leo Osaki, Takuya Wada, Thomas Vermaelen oraz Keita Endo. Co ich łączy? Wszyscy nie potrafili trafić do siatki! Dziewięć rzutów karnych z rzędu nie zostało wykorzystanych...

 

Dopiero dziesiąta jedenastka z rzędu wpadła do siatki. Hotaru Yamaguchi zapewnił Superpuchar Japonii ekipie Vissel Kobe.

 

 

jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze