Wielkie talenty Ligi Młodzieżowej UEFA - przyszłe gwiazdy futbolu?

Piłka nożna
Wielkie talenty Ligi Młodzieżowej UEFA - przyszłe gwiazdy futbolu?
fot. PAP

Za nami walka o 1/8 finału Ligi Młodzieżowej UEFA, z której zwycięsko wyszły między innymi drużyny Derby County czy FC Salzburg. Wygranymi pierwszych wiosennych meczów w europejskich pucharach są również pojedynczy zawodnicy, którzy błyszczeli indywidualnymi umiejętnościami. Kto najbardziej wyróżnił się w 1/16 finału UEFA Youth League?

Nic dziwnego, że najbardziej godne zapamiętania były występy piłkarzy z ofensywnych formacji, jak Amine Gouiri z Lyonu czy Rodrigo Riquelme z Atletico Madryt. Ten pierwszy strzelił dwa gole w meczu z mistrzem Hiszpanii - Realem Saragossa, a ten drugi zaliczył trzy asysty w starciu z Rangersami. Obydwaj mają już jednak za sobą występy w pierwszych drużynach swoich klubów, dlatego ich nazwiska mogą być znane kibicom europejskiego futbolu.

 

Napastnika Lyonu, który swoim stylem przypomina Karima Benzemę oraz kreatywnego pomocnika Atleti łączy to, że obydwaj urodzili się w 2000 roku, a więc to dla nich ostatni rok w Lidze Młodzieżowej UEFA. W rozgrywkach jest jednak kilku sporo młodszych piłkarzy, którzy już prezentują fantastyczne umiejętności. Oto ci, którzy najbardziej wyróżnili się w pierwszej rundzie play-off UEFA Youth League.

 

Louie Sibley (Derby County)

 

Boczny napastnik lub ofensywny pomocnik mistrza Anglii do lat 18 z poprzedniego sezonu, czyli Derby County. Urodzony w 2001 roku. Zaliczył już występy w pierwszej drużynie Derby. Przypieczętował zwycięstwo 3:1 nad Borussią Dortmund w 1/16 finału, ale nie gol, a cały występ Sibleya zasługuje na uznanie. Aktywny w pierwszych minutach, imponował łatwością w mijaniu obrońców rywala. Dobrze gra z rywalem na plecach, ale nie boi się również twardej walki, o czym przekonali się słabsi fizycznie rywale. Razem z Morganem Whittakerem, który zaliczył dwie asysty, tworzy duet, który może zaskoczyć każdą obronę w rozgrywkach. Z kolei Whittaker wygląda, jak nowy Marcus Rashford.

 

Youssoufa Moukoko (Borussia Dortmund)

 

O rewelacyjnym nastolatku z Borussii Dortmund napisano już wiele tekstów. Na pierwszy rzut oka wciąż wrażenie robi metryka napastnika rodem z Kamerunu, który urodził się w Jaunde w listopadzie 2004 roku. Dzięki temu został jesienią najmłodszym strzelcem w historii Ligi Młodzieżowej UEFA. Razem z BVB nie awansował jednak do 1/8 finału, także dlatego, że nie wykorzystał dwóch lub trzech dogodnych okazji na bramkę w starciu z Derby County. Był jednak bardzo aktywny w grze kombinacyjnej, wciąż pokazywał się do gry "na ścianę". To on świetnie asystował przy golu Redy Khadry. Jest niezwykle silny, ale wciąż brakuje mu zimnej krwi. W przyszłym sezonie możemy go już zobaczyć w dorosłej drużynie Borussii.

 

Karim Adeyemi (FC Salzburg)

 

Urodził się 18 lat temu w Monachium jako syn Nigeryjczyka i Rumunki, a pierwsze piłkarskie kroki stawiał oczywiście w Bayernie. Bawarczycy wypuścili jednak go w 2012 roku do SpVgg Unterhaching, a w 2018 roku został ściągnięty przez Salzburg. Dość późno poznano się więc na talencie skrzydłowego, który był postrachem obrońców tytułu z Porto w 1/16 finału. Adeyemi dryblował i mijał rywali jak tyczki na lewej stronie boiska, imponując przyspieszeniem i dynamiką. Przypomina swoją grą byłą gwiazdę UEFA Youth League - Jadona Sancho i byłego piłkarza Salzburga - Sadio Mane. Co prawda zmarnował jedną stuprocentową okazję przeciwko Portugalczykom, ale trafiając do siatki w serii rzutów karnych przyczynił się do wyeliminowania Porto.

 

Luis Carbonell Artajona (Real Saragossa)

 

Już kiedy miał 15 lat, Barcelona była bardzo zdeterminowana by ściągnąć go do siebie. Nic dziwnego, bo w rozgrywkach młodzieżowych regularnie strzelał ponad 50 goli w sezonie. Przypomina to nieco historię Bojana Krkicia, ale Carbonell stylem gry podobny jest bardziej do Carlosa Teveza. Niski, mocno stojący na nogach, sprawia wrażenie gracza, któremu nie sposób zabrać piłki. Sam przeciwko Lyonowi miał za to kilka kluczowych przechwytów, nie zamienionych jednak na bramki. Zaliczył niezwykle precyzyjne dośrodkowanie przy bramkowej akcji Saragossy. Sam jednak nie wykorzystał kluczowej kontry przy wyniku 1:0, a sytuacja zemściła się na Realu w końcówce meczu. Latem napastnik urodzony w 2003 roku powinien zamienić Aragonię, na ciekawszy piłkarsko kierunek.

 

Gustav Isaksen (FC Midtjylland)

 

Kolejny skrzydłowy w zestawieniu, ale to akurat reguła w przypadku Ligi Młodzieżowej UEFA, że co roku błyszczą nowi boczni pomocnicy. Isaksen od tego sezonu występuje już w barwach pierwszej drużyny FC Midtjylland, ale gościnnie zagrał w Youth League przeciwko Lille. I prawdopodobnie zrobi to jeszcze raz, bo Duńczycy awansowali do kolejnej fazy po rzutach karnych. Większość akcji Midtjylland przechodziła prawą stroną boiska, gdzie wysoko ustawiony był Isaksen. Kilka razy zrobił pośmiewisko z francuskiej obrony. Jego postawę w ostatnich kilkunastu miesiącach docenił tamtejszy związek, bo skrzydłowy został nominowany do nagrody dla duńskiego talentu roku 2019.

 

Kolejny tekst pt. "Wielkie talenty Ligi Młodzieżowej UEFA" po meczach 1/8 finału. Spotkania tej fazy rozgrywek rozegrane zostaną 3 i 4 marca.

Paweł Ślęzak, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze