Vuković: Rozwiązanie kontraktu z Agrą nie jest robieniem "wiosennych porządków"

Piłka nożna
Vuković: Rozwiązanie kontraktu z Agrą nie jest robieniem "wiosennych porządków"
fot. Cyfrasport
Koniec gry Salvadora Agry w Legii był już pewny od jakiegoś czasu.

- Nie nazwałbym tego wiosennymi porządkami, ponieważ Salvador już od dłuższego czasu nie przebywał z nami w szatni i było wiadome, że on tutaj nie będzie grał. Cieszymy się też chociażby z jego powodu, że doszedł do porozumienia i będzie kontynuował swoją grę w innym klubie bez konieczności trenowania z drugą drużyną - powiedział w Cafe Futbol trener Legii Warszawa, Aleksandar Vuković.

Bożydar Iwanow: Wiosenne porządki chyba w Legii Warszawa, bo wykorzystujecie ten czas żeby tę szatnię lekko „przewietrzyć”. Rozstajecie się z Salvadorem Agrą. To takie wiosenne porządki jeszcze po Ricardo Sa Pinto?

 

Aleksandar Vuković: Nie nazwałbym tego w ten sposób, ponieważ Salvador już od dłuższego czasu nie przebywał z nami w szatni i było wiadome, że on tutaj nie będzie grał. Cieszymy się też chociażby z jego powodu, że doszedł do porozumienia i będzie kontynuował swoją grę w innym klubie bez konieczności trenowania z drugą drużyną.

 

Skrzydłowy odchodzi z Legii. Transferowe pudło

 

Oglądając filmiki, które wysyła kanał klubowy Legia.tv miałem wrażenie, że widziałem podczas zajęć treningowych Ivana Obradovicia. To faktycznie jest tak, że on trenuje teraz z wami w tej chwili?

 

Złe wrażenie. Za dużo chyba siedzenia w domu (śmiech).

 

Myślałem, że ta może trochę nietypowa sytuacja stworzy trenerowi taką możliwość, czy też stworzy bardziej taką możliwość zawodnikom z drugiej drużyny albo graczom drugiego planu, aby przy tym nateżęniu spotkań to właśnie oni otrzymali jakąś szansę pokazania się w Ekstraklasie. Tak będzie to wyglądało w przypadku Legii Warszawa?

 

Ja zakładam ten scenariusz bardziej optymistyczny, według którego liczba zawodników jaką mamy do dyspozycji w naszej pierwszej drużynie jest tak duża, że powinna nam wystarczyć. Tylko jakieś naprawdę niespodziewane problemy, których byśmy sobie nie życzyli, mogą spowodować, że musimy sięgać też i szukać innych rozwiązań. Wierzę, że mając grupę zawodników już tak wyselekcjonowaną, że mówimy o liczbie większej niż dwudziestu piłkarzy, którzy walczą o swoją pozycję w najlepszej jedenastce i stać nas na to, żeby dać sobie radę i odpowiedzieć też na wymagający czas, który jest przed nami. Tak się do tego w tej chwili nastawiam.

 

Czy Ty planujesz stosować taki manewr jaki robili Twoi poprzednicy w Legii Warszawa, choćby Henning Berg? Wtedy, w tym okresie letnim kiedy były eliminacje do Ligi Mistrzów czy też do Ligi Europy, start ligowego sezonu, gra co trzy dni - wariant tego typu, że na mecz jeden wystawiasz zupełnie inną jedenastkę, a na drugie spotkanie też zupełnie inną drużynę?

 

Zacznijmy od tego, że to, co ja będę robił i co będą robili pozostali trenerzy w polskiej Ekstraklasie tego jeszcze nigdy wcześniej nikt nie robił. Tego nigdy nie „grali”, żebyśmy mieli taką sytuację, jaką mamy w tej chwili. Także nie da się jej porównać z niczym wcześniejszym, bo my mówimy o przerwanym sezonie, prawie dwumiesięcznej przerwie, jeżeli chodzi o trening piłkarski i niecałe trzy tygodnie do tego, żeby przygotować drużynę do gry z dużą częstotliwością i do bardzo wymagającego kalendarza. Poniekąd jest to duży eksperyment dla wszystkich, nowość, coś niespotykanego, a z kolei na pewno trzeba będzie szukać rozwiązań. Też o tym myślę jak przez to wszystko przejść tak, abyśmy jako drużyna mieli z tego jak największą korzyść. Duże wyzwanie dla każdego trenera i tak do tego podchodzę. Trzeba sobie po prostu poradzić w tej wyjątkowej sytuacji i tak będziemy się starać to robić.

 

Czy końcówka poprzedniego sezonu i ten przegrany finisz ligi z Piastem Gliwice to jest jakaś nauczka dla Ciebie, dla Twojego sztabu i będzie to też jakby pomocne w przygotowaniu do restartu obecnego sezonu?

 

Każdy mecz jest nauczką i kolejnym etapem z którego doświadczenie trzeba wykorzystywać dalej. Ja nie patrzę na „suchy” wynik w żadnym meczu żeby zmieniać swoje nastawienie do następnego, który jest przed nami. Zawsze uważam, że ten następny mecz jest najważniejszy i pierwszą najlepszą okazją do tego żeby zaprezentować się jak najlepiej. Tworzyć wszystkie możliwe starania po to żeby wygrać. Tak po prostu chcę, żebyśmy funkcjonowali. Później też będziemy mieli efekt w zależności od tego, jak jakościowo dobrze wykonamy własną robotę. Nie ma czegoś takiego u mnie i nigdy nie było, że nastawiam się na to, że jesteśmy skazani na zwycięstwo w jakimkolwiek meczu. Że coś nam się należy, że coś po prostu nie jest do wybiegania i do mocnej pracy na boisku. Tak musimy patrzeć na to co jest przed nami. Zaczynamy kolejny etap tego samego sezonu, w którym wszystko zaczyna się dla mnie od zera i musimy każdy następny mecz brać jako ten najważniejszy.

 

Wiemy, że kluby niemieckie są już w hotelach przed restartem sezonu Bundesligi. Czy wy zamierzacie wzorem Piasta Gliwice, który jutro jedzie do Arłamowa, Wisła Kraków też ma się wybrać w Bieszczady, Raków Częstochowa już wybrał hotel, gdzie będzie przebywał. Czy Legia też ma taki plan, aby się gdzieś „odizolować” i w spokoju potrenować najpierw do meczu Pucharu Polski w Legnicy?

 

Tak, planujemy krótkie zgrupowanie w pobliżu. Z Warszawy też nie będziemy daleko wyjeżdżać. Na pewno przyda nam się ten powiedzmy tydzień pracy na takim skróconym obozie przygotowawczym, gdzie na pewno będziemy potrafili ten czas wykorzystać do jak najlepszego przygotowania się do tych pierwszych spotkań. Dla nas pierwszym meczem będzie Puchar Polski, który dla nas jest istotny i ważny. Czasu nie ma dużo, ale też nie ma co narzekać, tylko ten czas który jest wykorzystać jak najlepiej i zacząć na nowo pisać kartę, mam nadzieję pozytywną dla nas wszystkich w Legii.

 

GM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze