Liga Mistrzyń: Szybkie 3:0 w Policach. Mistrzynie Polski bezradne

Siatkówka

Siatkarki Grupa Azoty Chemika Police poniosły dotkliwą porażkę w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzyń. Vakifbank Stambuł nie dał policzankom najmniejszych szans, kończąc spotkanie w trzech setach. Rewanż zaplanowano na 4 marca.

Grupa siatkarek w białych strojach z napisami "GRUPA SZOTY" i "CHEMIK POLICE" podczas przerwy w meczu, otaczająca trenerkę.
fot. Polsat Sport
Siatkarki Grupa Azoty Chemika Police odniosły dotkliwą porażkę.

Mecz był wspaniały, ale ze strony zespołu tureckiego, który funkcjonował jak sprawnie działająca maszyna do zwycięstw. Nie było praktycznie momentu przestoju w grze ekipy Guidettiego. Od pierwszej do ostatniej piłki z pełną koncentracją jego podopieczne realizowały plan zapewnienia sobie awansu już w pierwszym spotkaniu.

 

Premierowa partia była pokazem siły zespołu ze Stambułu. Turczynki rozpoczęły od skutecznych ataków Isabelle Haak i prowadzenia 3:0. Potem z minuty na minutę demolowały zespół Chemika. Siatkarki Guidettiego świetnie broniły. Milena Rasic i Zehra Guenes wzorcowo ustawiały blok, przez który nie potrafiły się przebić zwłaszcza przyjmujące Chemika Natalia Mędrzyk i Martyna Grajber. Do tego problemy z przyjęciem u miejscowych powodowało, że Marlena Kowalewska nie miała okazji rozgrywania do swoich środkowych.

 

Za to po drugiej stronie siatki Maja Ognjenovic chętnie wysyłała do ataku Guenes. W efekcie jedyną punktującą zawodniczką Chemika w tej części meczu była Jovana Brakocevic-Canzian. To za mało, by nawiązać wyrównaną walkę z tak doskonale złożoną ekipą jak VakifBank.

 

ZOBACZ TAKŻE: PGE Skra przegrała z Zenitem Kazań

 

Drugi set rozpoczął autowy atak Bartsch-Hackley, co się przełożyło na pierwsze prowadzenie chemiczek w tym spotkaniu. Nie na długo. Wprawdzie policzanki ofiarnie broniły, ale nadal można było mieć do nich pretensje o nie kończenie akcji w pierwszym tempie. Toteż przy stanie 4:7 Ferhat Akbas poprosił o czas dla swej ekipy. Po nim polski zespół zdołał wygrać dwie akcje z rzędu, ale wszystkich strat nie odrobił, a Turczynki konsekwentnie grały swoje, zwiększając przewagę.

 

W drugiej części seta zespół VakifBanku „wrzucił piąty bieg” i całkowicie odjechał gospodyniom. Ostatnia partia była wyrównana do stanu 5:5. Potem była powtórka scenariusza dwóch poprzednich setów. Miejscowe soczyste uderzenia przeplatały próbami kiwek (zwykle nieskutecznych), a rywalki „wbijały gwoździe” w pole Polek. Cóż z tego, że policzanki w tej partii zdobyły największa liczbę punktów, jak i tak przewaga przyjezdnych ani przez moment nie była zagrożona. Mecz zakończył się dokładnie tak samo, jak zaczął, czyli mocnym, skutecznym atakiem Haak z prawego skrzydła.

 

 

Grupa Azoty Chemik Police - Vakifbank Stambuł 0:3 (9:25, 15:25, 20:25)

 

Chemik: Marlena Kowalewska, Martyna Grajber, Agnieszka Kąkolewska, Jovana Brakocevic-Canzian, Natalia Mędrzyk, Indy Baijens - Paulina Maj-Erwardt (libero) - Olga Strantzali, Martyna Łukasik, Paulina Bałdyga, Sonia Kubacka

 

VakifBank: Maja Ognjenovic, Gabriela Guimaraes, Zehra Guenes, Isabelle Haak, Michelle Bartsch-Hackley, Milena Rasic - Ayca Aykac (libero)

agb, Polsat Sport, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie