Agent Pietuszewskiego wypalił. Gigant chciał uprzedzić Porto
Oskar Pietuszewski odszedł z Jagiellonii Białystok do FC Porto. Jego menadżer Mariusz Piekarski zdradził, że zawodnik miał "trzy oferty na stole". - Rzadko się zdarza, by o polskiego piłkarza walczyły takie marki - wyznał.

Oskar Pietuszewski został w środę ogłoszony nowym zawodnikiem FC Porto. Ostatecznie Jagiellonia Białystok zarobiła na nim 10 milionów euro oraz potencjalne bonusy. Młodzieżowy reprezentant Polski będzie od teraz dzielił szatnię z Janem Bednarkiem i Jakubem Kiwiorem.
ZOBACZ TAKŻE: Gwiazda reprezentacji Polski się z tym nie kryje. Jest w związku z koleżanką z drużyny
Menadżer piłkarza Mariusz Piekarski ujawnił szczegóły negocjacji. - Rozmowy trwały od kilku tygodni, przyspieszyły natomiast po nowym roku - przekazał w rozmowie z WP SportoweFakty.
- Porto obserwowało Oskara od września, wysłannicy klubu byli na wielu meczach Jagiellonii. Mieli go bardzo dobrze prześwietlonego. Na koniec to zawodnik wybrał klub, a ofert nie brakowało - tłumaczył.
Piekarski zaznaczył, że od razu wspólnie odrzucili wyjazd do Włoch, Francji czy Anglii. Najbardziej zainteresowane okazały się trzy kluby: FC Porto, Betis oraz Atletico Madryt.
- Rzadko się zdarza, by o polskiego piłkarza walczyły takie marki, a co dopiero o tak młodego zawodnika - mówił o gigancie. - Atletico miało na Oskara plan. Sama nazwa mogła namieszać nam w głowie, to bardzo pokrzepiające, że klub pokroju Atletico Madryt zabiegał o Oskara. On jednak sam podjął decyzję, że wybiera Porto, mimo że miał trzy oferty na stole - wyjaśnił.
Na koniec zaprzeczył, że za Pietuszewskiego oferty złożyły Bayern Monachium oraz Arsenal. - Akurat z tych klubów nie otrzymaliśmy ofert, ale były propozycje nawet z mocniejszych drużyn, nie chcę podawać ich nazw - zakończył tajemniczo.
Przejdź na Polsatsport.pl