22-letni piłkarz nie żyje. Zginął, robiąc selfie z dziewczyną
Alexis Vergos, 22-letni piłkarz, stracił życie podczas wakacyjnego wyjazdu do Tajlandii. Młody sportowiec zginął, robiąc selfie z dziewczyną w jednym z popularnych miejsc turystycznych.

Jak podaje dziennik "Le Telegramme", do tragedii doszło na Ko Samui, trzeciej co do wielkości wyspie Tajlandii. Vergos, który chciał zrobić selfie z dziewczyną pod popularnym wśród turystów wodospadem Na Muang 2, wychylił się zbyt mocno za barierki, stracił równowagę i spadł z klifu, uderzając głową o skały. Bezpośrednią przyczyną zgonu był poważny uraz mózgu, powstały w wyniku upadku.
ZOBACZ TAKŻE: Były reprezentant kraju odebrał sobie życie? Osierocił dwójkę dzieci
Partnerka sportowca cudem przeżyła, chwytając się w ostatniej chwili gałęzi. To właśnie jej krzyki zaalarmowały odpowiednie służby, które błyskawicznie wyciągnęły kobietę w bezpieczne miejsce.
"Z głębokim smutkiem informujemy o śmierci Alexisa Vergosa, naszego podstawowego zawodnika, syna Thierry'ego Vergosa, trenera naszego trzeciego zespołu i wieloletniego wolontariusza w klubie. Jesteśmy całym sercem z rodziną i przyjaciółmi zmarłego w tych trudnych dla nas wszystkich chwilach" - poinformował klub Quimper Ergue Armel.
Drużyna tragicznie zmarłego piłkarza gra na co dzień we francuskiej Bretagne Regional 2. Po 9 kolejkach ma na koncie 15 punktów i zajmuje 5. miejsce w 12-zespołowej tabeli.
Przejdź na Polsatsport.pl
