Ekspert skomentował zwycięstwo Polski w United Cup 2026. "Nie do pomyślenia"
Reprezentacja Polski wygrała turniej United Cup 2026. W finale Biało-Czerwoni pokonali Szwajcarię. Komentator Polsatu Sport, Dawid Olejniczak zabrał głos po decydującym meczu tegorocznej edycji.


Dawid Olejniczak: Chyba nikt się nie spodziewał, że mimo porażek Igi Świątek wygramy United Cup

Katarzyna Kawa/Jan Zieliński – Belinda Bencic/Jakub Paul. Skrót meczu

Hubert Hurkacz - Stan Wawrinka. Skrót meczu

Iga Świątek – Belinda Bencic. Skrót meczu
W finale Iga Świątek niespodziewanie przegrała swój singlowy mecz z Belindą Bencic. W związku z triumfem Huberta Hurkacza nad Stanem Wawrinką, decydujące było spotkanie miksta. Po raz kolejny duet Katarzyna Kawa/Jan Zieliński pokazał klasę i zapewnił końcowe zwycięstwo reprezentacji Polski.
- Przede wszystkim mamy drużynę, bo nikt się nie spodziewał, że po porażkach Igi Świątek w półfinale i w finale w singlu, będziemy w stanie wygrać United Cup. W ubiegłym roku, dwa lata temu, byłoby to nie do pomyślenia. Natomiast ten mikst, duet Kawa/Zieliński wygrał wszystkie mecze i był jednym z architektów zwycięstwa naszej drużyny - przyznał.
ZOBACZ TAKŻE: Polacy czarują na korcie! Iga Świątek aż podskoczyła z radości (WIDEO)
Choć Hurkacz wygrał z Wawrinką, doświadczony Szwajcar wygrał jednego seta i 28-latek z Wrocławia do końca musiał walczyć o to, żeby ograć weterana i doprowadzić do remisu w meczu Polska - Szwajcaria.
- Iga prowadziła, później niestety te dwa sety szybko uciekły i przegrała z Bencic. Hubert wychodził na kort w roli faworyta w meczu z Wawrinką. Wygrał pierwszego seta, przegrał drugiego. Na początku trzeciego seta miał problemy, musiał bronić break pointów. Kto wie, co by było, gdyby został przełamany na początku właśnie trzeciej odsłony - dodał.
Po porażce Świątek i wygranej Hurkacza, o losach rywalizacji zdecydował mecz Kawy i Zielińskiego.
- Przed mikstem myślę, że szanse obu obu zespołów były bardzo podobne, więc tak naprawdę też nie mogliśmy myśleć, że jesteśmy wyraźnym faworytem tamtego meczu. Ale duet Kawa/Zieliński po raz kolejny pokazał, że tutaj chyba nie było żadnej innej pary, która mogłaby się im przeciwstawić - zakończył.

