Drugi mecz, drugi tie-break. Zacięte spotkanie w TAURON Lidze
ŁKS Commercecon Łódź zrewanżował się MOYA Radomce Radom za porażkę 2:3 z pierwszej rundy i - również po tie-breaku - pokonał ekipę z południa Mazowsza w jedynym poniedziałkowym (19 stycznia) meczu TAURON Ligi.


Moya Radomka Radom - ŁKS Commercecon Łódź. Skrót meczu

TOP 10 akcji Moya Radomka Radom w meczu Moya Radomka Radom - ŁKS Commercecon Łódź

TOP 10 akcji ŁKS Commercecon Łódź w meczu Moya Radomka Radom - ŁKS Commercecon Łódź

Ataki w meczu Moya Radomka Radom - ŁKS Commercecon Łódź

Asy serwisowe w meczu Moya Radomka Radom - ŁKS Commercecon Łódź

Bloki w meczu Moya Radomka Radom - ŁKS Commercecon Łódź

Mariana Brambilla - najlepsze akcje MVP meczu MOYA Radomka Radom - ŁKS Commercecon Łódź
Faworytkami spotkania były łodzianki, które po 11 rozegranych spotkaniach zajmowały - z 21 punktami na koncie - 5. miejsce w tabeli. Zespół z Radomia, który pod koniec ubiegłego roku zdołał przerwać fatalną serię i wygrał 3:1 z Metalkas Pałacem Bydgoszcz po sześciu ligowych porażkach z rzędu, z 14 "oczkami" plasował się na 8. pozycji w rozgrywkach. Drużyna z południa Mazowsza liczyła jednak, że uda jej się powtórzyć scenariusz z poprzedniego starcia z ŁKS-em Commercecon, wygranego przez Radomianki 3:2.
ZOBACZ TAKŻE: Nie wytrzymał nawet roku. Siatkarz wraca z emerytury, by pomóc swojemu klubowi
Początek pierwszego seta należał do przyjezdnych, które szybko odskoczyły na 3 (3:6), a potem na 4 punkty (8:12). Siatkarki MOYA Radomki zdołały się jednak pozbierać i po czteropunktowej serii doprowadziły do wyrównania (12:12), a w dalszej części tej partii - znów po serii kilku "oczek" z rzędu - odskoczyły Łodziankom na 5 punktów (20:15). Podopieczne Piotra Filipowicza, dzięki konsekwencji w grze, nie tylko nie pozwoliły rywalkom na odrobienie strat, ale i same powiększyły przewagę, wygrywając seta 25:18. Duża w tym zasługa Julie Lengweiler, która zdobyła aż 8 punktów, ale Szwajcarkę dzielnie wspierały także Weronika Szlagowska (4 "oczka") oraz Monika Gałkowska, Martyna Piotrowska i Brigitta Petrenko, które dołożyły po 3 punkty. W szeregach ŁKS-u Commercecon wyróżniły się w tej partii jedynie Regiane Bidias i Mariana Brambilla, które zdobyły odpowiednio 5 i 4 pkt.
Wydawało się, że druga partia również układa się po myśli gospodyń. MOYA Radomka prowadziła już 16:12, po czym... kompletnie się rozsypała, pozwalając Łodziankom na zdobycie 7 (!) punktów z rzędu. ŁKS Commercecon złapał wiatr w żagle i błyskawicznie zdusił marzenia drużyny z południa Mazowsza o wygraniu tego seta, triumfując 25:19. Siłą "Wiewiór" była różnorodność zagrań w ataku, bo do 6 punktów, zdobytych przez Weronikę Centkę-Tietianiec, po cztery "oczka" dołożyły Brambilla, Bidias i Anna Obiała. Po stronie Radomianek wyróżniały się Lengweiler i Gałkowska (po 5 punktów), ale to było zdecydowanie za mało, by powtórzyć scenariusz z pierwszej odsłony spotkania.
Trzeci set miał bardzo podobny przebieg: lepiej zaczęły go zawodniczki Piotra Filipowicza, które błyskawicznie odskoczyły przeciwniczkom na 5 punktów (9:4), by chwilę później... znów pozwolić im zdobyć 7 "oczek" z rzędu, po którym to "Wiewióry" prowadziły trzema punktami (11:14). MOYA Radomka zdołała jednak wrócić na właściwe tory i w wyrównanej końcówce to gospodynie zachowały więcej zimnej krwi, wygrywając ostatecznie 25:22. Strzelecką formą błysnęła w tej partii Weronika Szlagowska, autorka 8 punktów (w tym 4 blokiem). Po stronie gości tyle samo "oczek" miała Brambilla.
Czwarta odsłona spotkania układała się po myśli Łodzianek, które co prawda straciły wypracowaną na samym początku trzypunktową przewagę (4:7), lecz później nie tylko nie pozwoliły gospodyniom odskoczyć na więcej niż punkt (9:8, potem 11:10), ale i same dały popis skuteczności, czego efektem było prowadzenie nawet siedmioma punktami (14:21). MOYA Radomka zdołała jeszcze zniwelować tę stratę do 2 punktów (22:24), ale ŁKS Commercecon nie pozwolił wydrzeć sobie tej partii, wygrywając ją - po autowym serwisie Brigitty Petrenko - 25:22. Najwięcej punktów dla "Wiewiór" zdobyły ponownie Brambilla (6), Centka-Tietianiec (5) i Bidias (4). Wśród gospodyń wyróżniła się najczęściej atakująca w ich szeregach Lengweiler (6).
Tak jak w pierwszej rundzie, tak i teraz o losach meczu decydował tie-break. Ten zaczął się od mocnego akcentu podopiecznych Piotra Filipowicza, które prowadziły już 3:0. Trener Adrian Chyliński poprosił o czas, dokonał korekt w taktyce i ŁKS Commercecon doszedł gospodynie na punkt (3:2). Radomianki odpowiedziały świetną akcją na 4:2, ale po chwili same pozwoliły rywalkom złapać oddech, serwując w siatkę (błąd Lengweiler). ŁKS Commercecon zdołał w końcu "dopaść" zespół z południa Mazowsza, najpierw doprowadzając do wyrównania (6:6), a następnie - po raz pierwszy w tej partii - wychodząc na prowadzenie (7:8, potem 8:10). MOYA Radomka nie zwieszała jednak głów i błyskawicznie doprowadziła do remisu (10:10). Ostatecznie po niezwykle emocjonującym boju górą były przyjezdne, które wygrały 15:13 i cały mecz 3:2.
MVP spotkania została Mariana Brambilla z ŁKS-u Commercecon Łódź, autorka 26 punktów w tym spotkaniu.

TAURON Liga - 14. kolejka
MOYA Radomka Radom - ŁKS Commercecon Łódź 2:3 (25:18, 19:25, 25:22, 22:25, 13:15)
MOYA Radomka: Monika Gałkowska (10), Kornelia Garita (11), Julie Lengweiler (32), Brigitta Petrenko (6), Martyna Piotrowska (5), Weronika Szlagowska (18) - Krystyna Niemcewa (libero) - Dagmara Dąbrowska, Iga Marszałkowicz, Ołeksandra Mołczanowa, Agata Plaga, Wiktoria Szumera (1);
ŁKS Commercecon: Regiane Bidias (20), Mariana Brambilla (26), Weronika Centka-Tietianiec (17), Thana Fayad (3), Angelika Gajer (2), Anna Obiała (6) - Daria Szczyrba (libero) - Wiktoria Kowalczyk, Daniela Nunes Cechetto (2).
Przejdź na Polsatsport.pl
