Polski siatkarz błyszczy za granicą. "Pogodziłem się z tym, że nie będę grał w reprezentacji"
Jakub Ziobrowski, 29-letni atakujący, kapitalnie odnalazł się w lidze serbskiej. Polak jest jedną z największych gwiazd tamtejszej ligi, a jego Spartak Subotica jest liderem rozgrywek. W rozmowie z bałkańskimi mediami Ziobrowski przyznał jednak, że kadra wydaje się dla niego zamkniętym rozdziałem.

Wychowanek AKS Resovii Rzeszów wszystkie spotkania w barwach Spartaka kończył z dwucyfrowym dorobkiem po stronie zdobytych punktów. W swoim najsłabszym pod tym względem występie - przeciwko Partizanowi Belgrad - miał 11 "oczek", ale później regularnie przekraczał granicę 20 punktów (najwięcej - po 29 punktów - zanotował w starciach z Mladim radnikiem i Radnickim). "Nawet jeśli rozegra w Spartaku tylko jeden sezon, o tym, co zrobił, będzie się mówiło w Suboticy przez lata" - pisze o nim portal Meridian Sport Srbija.
ZOBACZ TAKŻE: W środę straszyła Polki, w poniedziałek podpisała kontrakt życia. Znakomita siatkarka zmienia klub
- Z moim przejściem do ligi serbskiej nie wiąże się żadna ciekawa historia. Po słabszym sezonie w Chełmie nie miałem zbyt wielu ofert. Gdy moi agenci poinformowali mnie o zainteresowaniu ze strony Spartaka, na początku nie byłem do tego zbyt entuzjastycznie nastawiony, ponieważ nie znałem tej ligi i trochę bałem się tu przyjechać. Po dokładnym przemyśleniu sprawy i dłuższej rozmowie telefonicznej z trenerem Aleksandarem Mitroviciem zdałem sobie jednak sprawę z tego, że to może być dla mnie właściwy kierunek. Z perspektywy tych kilku miesięcy uważam, że to był dobry ruch - powiedział Ziobrowski w wywiadzie dla wspomnianego Meridian Sport.
29-latek zaznaczył jednak, że mimo kapitalnej postawy w serbskiej Superlidze i zbieranych zewsząd pochwał, wie, że nie ma co liczyć na powołanie do kadry.
- Szczerze mówiąc, już dawno temu pogodziłem się z tym, że nie będę grał w reprezentacji. Mamy w Polsce tylu topowych siatkarzy, że trudno znaleźć tam dla mnie miejsce. Myślę, że kiedy byłem młodszy, miałem większe szanse na załapanie się do szerokiego składu. Teraz nawet o tym nie myślę - zdradził atakujący.
Jakub Ziobrowski przyznał, że kluczowym momentem w jego karierze była nie do końca przemyślana decyzja o przejściu do VERVA Warszawa ORLEN Paliwa w 2020 roku.
- W moich myślach często przewija się jedna decyzja, ta o transferze do Warszawy w 2020 roku. Miałem wówczas ofertę z Asseco Resovii, w której gra była dla mnie marzeniem większym od występów w reprezentacji Polski. Można powiedzieć, że spełnienie marzeń miałem w zasięgu ręki, tym bardziej, że w klubie miał pracować trener przygotowania fizycznego, którego bardzo ceniłem i z którym zawsze chciałem pracować. Miałem to wszystko na tacy i... odmówiłem. Pojechałem do Warszawy i właśnie tam zaczęły się moje problemy zdrowotne. Czasami myślę, że była to dla mnie lekcja. Kiedy dostajesz to, czego zawsze pragnąłeś, nie poddawaj się. Nie mówię, że gdybym wtedy wybrał Resovię, byłbym dziś lepszym zawodnikiem. Być może życie spłatałoby mi jeszcze więcej figli. Chodzi mi o to, że spełnianie marzeń jest czymś bezcennym i takie okazje mogą się już nigdy nie powtórzyć - zakończył siatkarz.
Dla Ziobrowskiego serbska ekipa to już trzeci w karierze zagraniczny klub. W sezonie 2022/2023 Polak był zawodnikiem tureckiego Alanya Belediyesporu, z którym wywalczył awans do tamtejszej Efeler Ligi (najwyższa klasa rozgrywkowa), a sezon 2023/2024 spędził w Al Jazira SC w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, zdobywając mistrzostwo kraju.
Wcześniej 29-latek przez wiele lat grał w polskich ligach. Występował między innymi w takich zespołach jak: Cerrad Czarni Radom, Cuprum Lubin, VERVA Warszawa ORLEN Paliwa, LUK Politechnika Lublin, Ślepsk Malow Suwałki i - w minionym sezonie - InPost ChKS Chełm, z którym wywalczył awans do PlusLigi, notując w 37 meczach 259 punktów, z czego 34 blokiem i 11 z zagrywki.
Jakub Ziobrowski to również członek wybitnego pokolenia polskich siatkarzy. Był zawodnikiem młodzieżowych reprezentacji "Biało-Czerwonych", które zdobywały złote medale mistrzostw Europy i mistrzostw świata do lat 19 (2015) oraz złoto mistrzostw Europy U-20 (2016) i mistrzostw świata U-21 (2017).
Przejdź na Polsatsport.pl
