Problemy podczas siatkarskiego hitu kolejki. Mecz przerwany na prawie godzinę
Sesc RJ Flamengo wygrało 3:0 z Osasco Sao Cristovao Saude w hicie 18. kolejki brazylijskiej Superligi siatkarek. Podczas spotkania doszło do niespodziewanych problemów, przez które mecz został przerwany na prawie godzinę.

Pod koniec trzeciego seta, gdy liderki Superligi prowadziły 21:18, w hali sportowej Tijuca Tennis Club doszło do... awarii oświetlenia. Organizatorzy próbowali błyskawicznie rozwiązać problemy, ale po 20 minutach całkowitych ciemności udało się włączyć jedynie 2 z 12 lamp.
ZOBACZ TAKŻE: Siatkarski klub na skraju upadku. Drużyna wycofa się z ligi?
Przez moment istniała nawet obawa, że spotkanie trzeba będzie przerwać i dokończyć w innym terminie, ale awarię udało się ostatecznie usunąć po nieco ponad 50 minutach i zawodniczki wróciły na parkiet. Nieoczekiwana przerwa nie wybiła z rytmu siatkarek Flamengo, które wygrały tę partię 25:22.
- To nie pierwszy raz, gdy w hali Tijuca Tenis Clube gaśnie światło. Podobne problemy miałyśmy już w ubiegłym roku, w meczu przeciwko Esporte Clube Pinheiros. Takie sytuacje zawsze są trudne, bo wymagają od nas ogromnej pracy, związanej z utrzymaniem koncentracji. Na szczęście nie wybiło nas to z rytmu i udało nam się dowieźć wynik - powiedziała w rozmowie z GloboTV Karina Souza, przyjmująca Sesc RJ Flamengo, wybrana MVP spotkania.
Po 15 rozegranych meczach Flamengo ma na koncie 40 punktów i prowadzi w tabeli Superligi, wyprzedzając Gerdau Minas z Julią Nowicką w składzie o 5 "oczek". Drużyna Polki może jednak zbliżyć się do rywalek na 2 punkty, gdyż rozegrała o jedno spotkanie mniej. Osasco Sao Cristovao Saude, które ma w dorobku 30 punktów, plasuje się na 4. miejscu w lidze.
Przejdź na Polsatsport.pl
