Czesi wracają do gry! Plan transmisji meczów 20. kolejki Chance Ligi

Po zaledwie 48 dniach przerwy rozgrywki wznawia liga czeska. Na półmetku rywalizacji prowadzi broniąca tytułu Slavia Praga, która o siedem punktów wyprzedza odwiecznego rywala Spartę i o dziesięć drużynę FK Jablonec. Wiosną w rozgrywkach Chance Ligi będziemy mieli jednego Polaka. Piłkarzem ósmej w tabeli Sigmy Ołomuniec został Jakub Jezierski.

Piłkarze w czerwonych strojach świętują gola, jeden obejmuje drugiego, pozostali patrzą z radością.
fot. PAP
Na przełomie stycznia i lutego liga czeska wraca do gry

- Wierzę, że Sigma będzie dla mnie dobrym krokiem. Stawiam sobie ambitne cele i chcę grać o trofea i europejskie puchary - zapewnia 21-letni były piłkarz Śląska Wrocław. W sobotę na żywo pokażemy małe derby Pragi pomiędzy Duklą i Spartą, a w niedzielę starcie Slavii Praga z FK Pardubice.

 

Rozgrywki ligowe u naszych południowych sąsiadów zostaną wznowione rekordowo szybko, bo pierwsze mecze w 2026 roku zaplanowano już na najbliższą sobotę i niedzielę. Czesi, podobnie jak Polacy, będą w marcu rywalizować w barażach o awans do finałów mistrzostw świata. Nasi południowi sąsiedzi w półfinale zmierzą się z Irlandią, a w ewentualnym finale ich rywalem będzie na zwycięzcę meczu Dania – Macedonia Północna.

 

Właśnie z powodu barażowego meczu z Irlandią zostanie przełożona 27. kolejka która pierwotnie miała odbyć się w dniach 21-22 marca. Zostanie ona rozegrana w weekend 25-26 kwietnia, a więc już po 30. serii spotkań, a więc nominalnie po ostatniej kolejce sezonu zasadniczego. W tej sytuacji tą ostatnią rundą sezonu zasadniczego będzie ta przełożona z końcówki marca kolejka.

 

- Baraże o mistrzostwo świata to niezwykle ważny moment dla całego środowiska piłkarskiego w Czechach. Naszym wspólnym celem musi być zatem stworzenie jak najlepszych warunków dla reprezentacji, aby mogła się do nich przygotować w sposób jakościowy. Tym bardziej, że drużyna się formuje i przyzwyczaja do nowego trenera. Dlatego postanowiliśmy spełnić prośbę Czeskiego Związku Piłki Nożnej i przełożyć całą 27. kolejkę Chance Ligi. Postrzegamy to jako wyraźny sygnał jedności czeskiej piłki nożnej i wsparcia dla dążenia do mistrzostwa” – powiedział dyrektor wykonawczy Ligi Piłkarskiej w Czechach, Tomas Barta.

 

Przypomnijmy, że dotychczas reprezentacja Czech wystąpiła tylko raz w finałach mistrzostw świata w 2006 roku w Niemczech. W tej sytuacji mecze w grupie mistrzowskiej i spadkowej oraz baraże o miejsca 7-10 rozpoczną się 2-3 maja, a zakończą się 23-24 maja.

 

- Chciałbym podziękować wszystkim klubom za ich wyrozumiałe podejście. Czeska reprezentacja opiera się na wielu zawodnikach z krajowej ekstraklasy, a przełożenie meczów 27. kolejki Chance Ligi pomoże stworzyć reprezentacji lepsze warunki do przygotowań przed kluczowymi meczami kwalifikacyjnymi do mistrzostw świata. Cieszę się, że znaleźliśmy wspólne stanowisko w tej ważnej kwestii i nasza została wysłuchana” – powiedział przewodniczący FACR (Czeski Związek Piłki Nożnej), David Trunda.

 

Do końca sezonu zasadniczego ligi czeskiej pozostało jedenaście serii spotkań. Po rozegraniu 30 kolejek tabela zostanie podzielona na trzy grupy. Drużyny z miejsc 1-6 będą rywalizowały o mistrzostwo systemem każdy z każdym, po jednym meczu. Podobnie jak ekipy z miejsc 11-16, które powalczą o utrzymanie. Zespoły z miejsc 7-10 czekać będzie rywalizacja w systemie pucharowym (mecz i rewanż) najpierw w półfinale, a później w finale fazy play-off. Z ligi automatycznie spadnie ostatnia drużyna, a zespoły z miejsc czternastego i piętnastego czekać będzie walka w dwumeczu barażowym z drugą i trzecią drużyną II ligi o pozostanie w elicie, które zostaną rozegrane 28 i 31 maja.

 

„Zszywani” marzą o obronie tytułu!

 

Slavia zakończyła jesienny sezon ligowy na pozycji lidera, będąc jedynym klubem, który nie przegrał w tym sezonie ligowego meczu. Ostatnie sześć meczów „Zszywani” wygrali, a seria ich spotkań bez porażki w rodzimej lidze wynosi już 20 meczów. Aktualny bilans to 13 zwycięstw i sześć remisów. Niestety, dobra gra w lidze czeskiej nie znalazła żadnego przełożenia na występy w Lidze Mistrzów, gdzie Slavia zajęła trzecie miejsce od końca, będąc jednym z trzech zespołów (obok ekip Villarreal i Kajrat Ałmaty), które w tym sezonie nie zdołały wygrać meczu w rozgrywkach Champions League. W dwóch ostatnich kolejkach, które zostały rozegrane w styczniu, Slavia przegrała u siebie z Barceloną 2:4, a w środę uległa na wyjeździe cypryjskiemu Pafos FC 1:4.

 

- Mam w sobie najgorsze emocje, po przerwie w naszej grze wszystko było źle. Dla mnie ta połowa była okropna – mówił po meczu wściekły trener Jindrich Trpisovsky. Faktycznie druga połowa środowego meczu w wykonaniu Slavii była na tyle katastrofalna, że władze klubu zadeklarowały tym kibicom, którzy przylecieli na Cypr aby wspierać zespół, zwrot pieniędzy za zakupione bilety. Slavia w ośmiu meczach Ligi Mistrzów zdobyła łącznie trzy punkty za remisy w meczach z Bodo/Glimt, Atalantą i Athletic Bilbao.

 

Slavia za występy w fazie zasadniczej tej edycji Ligi Mistrzów zarobiła łącznie 787 milionów czeskich koron, a więc około 136 milionów złotych. W niedzielę Slavia o pierwsze ligowe punkty w tym roku zagra na wyjeździe z walczącym o utrzymanie FK Pardubice.

 

ZOBACZ TAKŻE: Mecz Radomiak Radom - Arka Gdynia odwołany! Znamy powód

 

W tym meczu trener Jindrich Trpisovsky, będzie miał ogromne problemy ze skompletowaniem składu, zwłaszcza ze środkiem obrony, gdzie Trpisovsky gra w ustawieniu z trójką zawodników. - To nie jest łatwa sytuacja. Rozpoczynaliśmy sezon z sześcioma obrońcami, teraz mamy jednego zdrowego. Musimy to rozwiązać. Myślę już o tym od zakończenia meczu z Pafos – zapewnia szkoleniowiec „Zszywanych”. Na Cypr nie polecieli kontuzjowani Tomas Holes i Tomas Vlcek, a w przerwie meczu z Pafos plac gry opuścił strzelec gola Stepan Chaloupek, który nabawił się urazu łydki. Do tego problemy ze ścięgnem udowym ma Ugoh Ogbu. Niewykluczone, że Slavia zdecyduje się skrócić wypożyczenia Mikulasa Konecny’ego do FK Pardubice czy Denisa Halinsky’ego do FK Teplice. W niedzielnym meczu z Pardubicami do takich roszad jeszcze raczej nie dojdzie.

 

Jesienią nowym właścicielem klubu FK Pardubice został biznesmen Karel Pražák i zespół wygrał trzy ostatnie mecze, pokonując na wyjeździe Spartę Praga 4:2, FC Hradec Kralove 1:0 na własnym stadionie oraz Banika Ostrawa 4:1 na wyjeździe, co skutkowało awansem zespołu na bezpieczne 11. miejsce w tabeli.

 

„Na początek czeka nas najtrudniejsze wyzwanie. Slavia jest specyficzna, grają jeden na jeden, preferują bardzo wymagającą piłkę. Chcemy zaprezentować się w jak najlepszy sposób i damy z siebie wszystko” – powiedział trener FK Pardubice, Jan Trousil.

 

Ten mecz będzie wyjątkowy dla Jiriego Bilka, który po dwunastu latach spędzonych w Slavii – najpierw jako piłkarz, a później jako dyrektor sportowy – na początku tego roku przeniósł się do FK Pardubice, obejmując funkcję dyrektora sportowego i członka zarządu klubu.

 

- Mecze przeciwko Slavii są dla mnie zawsze czymś wyjątkowym, tym bardziej, że tam grałem i pracowałem. Slavia jest oczywiście wielkim faworytem, to najlepszy klub w piłce nożnej w całych Czechach. Są liderem tabeli, więc teoretycznie możemy ich zaskoczyć, ale szczerze mówiąc, to ten mecz nie będzie decydować o tym, czy spadniemy z ligi, albo czy Slavia będzie świętować tytuł. Dla nas te mecze będą tak samo ważne, jak niektóre inne, więc chcemy w nich walczyć i pokazać się z jak najlepszej strony, ale nie osiągnęliśmy jeszcze poziomu, który pozwoli nam w dłuższej perspektywie konkurować lub stanowić zagrożenie dla tych czołowych drużyn. Zdajemy sobie sprawę, że na to potrzeba czasu, ale chcemy zaskoczyć i postaramy się o niespodziankę – zapewnia Bilek.

 

Małe derby dla Sparty?

 

W sobotę na stadionie na Julisce w Pradze dojdzie do małych derbów stolicy Czech. Zajmująca trzecie od końca miejsce w tabeli miejscowa Dukla podejmie Spartę, która traci do prowadzącej Slavii siedem punktów i jeśli nadal chce walczyć o tytuł, nie może się potknąć w starciu z rywalem, z którym Sparta nie przegrała w dwunastu ostatnich konfrontacjach. Jesienią na Letnej wygrali gospodarze 3:2, a decydujące gole w drugiej połowie strzelili Jan Kuchta i Emmanuel Uchenna. W zeszłym sezonie mecz rozegrany na stadionie Dukli zakończył się remisem 1:1, a gola dla gospodarzy strzelił w doliczonym czasie gry Tomas Vondracek.

 

- Czuję odpowiednią energię i mentalność zespołu. Jestem przekonany, że wchodzimy w wiosnę z odpowiednim nastawieniem i jesteśmy bardzo dobrze przygotowani. Mam nadzieję, że pokażemy to w meczu z Duklą – powiedział przed meczem trener Sparty, Brian Priske.

 

Polski „jedynak” w Ołomuńcu…

 

W sobotę na Andruvie zespół Sigmy zagra z drużyną FC Hradec Kralove. Latem w Ołomuńcu pojawił się nowy właściciel klubu, którego aspiracje sięgają bardzo wysoko. Przed rozpoczęciem sezonu za pięć milionów euro sprowadzono z FK Jablonec reprezentanta kraju Michala Berana, a ze Slovana Liberec – Ahmada Ghaliego. Zimowe zakupy były jeszcze droższe, bo na nowych zawodników wydano łącznie kolejnych osiem milionów euro. Dwa miliony kosztował pozyskany z Rakowa Częstochowa, Węgier Peter Barath. Z pierwszoligowego Śląska Wrocław pozyskano Jakuba Jezierskiego.

 

- Skontaktowali się ze mną działacze Sigmy, rozmawiałem z trenerem i dyrektorem sportowym. I od razu wiedziałem, że chcę być częścią tego projektu, który mi przedstawili. Wiem, że Sigma to klub z bogatą historią i nie była wcale trudna decyzja – mówił na oficjalnej stronie czeskiego klubu, 21-letni wychowanek Śląska.

 

Sigma obecnie zajmuje ósme miejsce w tabeli, ze stratą ośmiu punktów do trzeciego w tabeli FK Jablonec. Zespół z Ołomuńca w 1/16 finału Ligi Konferencji zmierzy się ze szwajcarskim FC Lausanne-Sport. Pierwszy mecz w nowym 2026 roku z FC Hradec Kralove będzie dla nich niezwykle istotny i niewykluczone, że od jego wyniku będzie zależała przyszłość trenera Tomasa Janotki, bo jego podopieczni przegrali pięć ostatnich spotkań (dwa mecze w Lidze Konferencji, w tym u siebie z Lechem Poznań 1:2 i trzy spotkania ligowe).

 

- Najważniejsza dla mnie była rozmowa z trenerem. To była bardzo szczera rozmowa, a myślę, że szczerość jest jedną z najważniejszych rzeczy. Oczywiście, ambicja nowego właściciela i wysiłek włożony w rozwój klubu pod każdym względem zrobiły na mnie wrażenie. Postawiłem sobie ambitne cele i chcę grać o trofea i europejskie puchary – zapewnia Jakub Jezierski, który być może otrzyma szansę debiutu w barwach Sigmy w sobotnim meczu przeciwko FC Hradec Kralove.

 

Po odpadnięciu Slavii z Ligi Mistrzów, wiosną w fazie pucharowej będziemy oglądali trzy czeskie kluby. W Lidze Europy nadal występuje Viktoria Pilzno, a w rozgrywkach Ligi Konferencji – zespoły Sparty Praga i Sigmy Ołomuniec.

 

Wiadomo, że w kolejnym sezonie (2026/27) ligę czeską w europejskich pucharach będzie reprezentowało pięć klubów. Mistrz kraju automatycznie zagra w fazie zasadniczej Ligi Mistrzów, wicemistrz rozpocznie udział w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Zdobywca Pucharu Czech zagra w IV rundzie kwalifikacyjnej Ligi Europy. Do tego trzecia i czwarta drużyna (lub piąta, jeśli w pierwszej czwórce tabeli znajdzie się zdobywca krajowego pucharu) znajdzie się II rundzie eliminacji Ligi Konferencji.

 

Plan transmisji meczów 20. kolejki Chance Ligi:

 

Sobota (31 styczeń):
Dukla Praga – Sparta Praga o 17:55 w Polsacie Sport Premium 2/online Polsat Box Go

 

Niedziela (1 luty):
FK Pardubice – Slavia Praga o 18:25 w Polsacie Sport Extra 1/online Polsat Box Go

Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie