FC Barcelona nie dała szans rywalowi! Grał Lewandowski

FC Barcelona pokonała w sobotnim spotkaniu 22. kolejki hiszpańskiej La Liga Elche 3:1. Bohaterem był Lamine Yamal, który nie dość, że strzelił gola, to miał spory udział przy trzecim trafieniu. W drugiej odsłonie na murawie pojawił się Robert Lewandowski. Wojciech Szczęsny przesiedział cały mecz na ławce rezerwowych.

Piłkarze FC Barcelony, Lamine Yamal (numer 10) i Ferran Torres, rozmawiający na boisku.
Fot. PAP
FC Barcelona z kolejnym zwycięstwem w tym sezonie

FC Barcelona spisuje się ostatnio bardzo dobrze. Rozegrała w tym roku osiem meczów i zanotowała siedem zwycięstw. Mało tego, sięgnęła po Superpuchar Hiszpanii. Nie mogła sobie pozwolić na rozluźnienie w ligowym spotkaniu z Elche. Do składu Barcelony po kontuzji powrócił Ferran Torres. Tym samym mecz na ławce rezerwowych rozpoczął Robert Lewandowski 

 

ZOBACZ TAKŻE: Wielki talent z Ekstraklasy w nowym klubie! Zagra w Serie A

 

Już w 2. minucie goście mieli doskonałą okazję do objęcia prowadzenia. Bardzo udana wymiana piłki między Ferranem Torresem a Danim Olmo. Błąd defensywy Elche, która była zbyt wysoko ustawiona.

 

Lamine Yamal mógł strzelić dziewiątego gola w tym sezonie, natomiast dogranie Fermina było zbyt mocne i nie udało się go sfinalizować. Ale niedługo później 18-latek pokonał bramkarza.

 

Bardzo dobry odbiór w środkowej strefie przez Olmo i długie zagranie. Yamal wyszedł sam na sam z Inakim Peną, minął go i skierował piłkę do pustej bramki. Piłkarze Hansiego Flicka mieli przewagę, ale nie byli w stanie zdobyć drugiej bramki, choć próbował m.in. Torres.

 

W 29. minucie doszło do sporej niespodzianki. Tym razem to Elche wykorzystało wysoko ustawioną linię obrony. Idealne podanie Germana Vareli, po którym w sytuacji sam na sam znalazł się sprowadzony niedawno z Realu Madryt Alvaro Rodriguez. I pewnie doprowadził do remisu.

 

Trzy minuty później FC Barcelona znów mogła wyjść na prowadzenie. To, co zrobił Ferran Torres, aż trudno wytłumaczyć. Piłka spadła mu pod nogi kilka metrów przed bramką, a przed sobą miał tylko bramkarza. Trafił jednak w poprzeczkę. Futbolówka odbiła się tak, że wystarczyło wbić ją do pustej bramki. Zaskoczony Torres uderzył ją jednak barkiem i tym razem trafił w słupek. 

 

Nie minęło dużo czasu i Hiszpan wreszcie dopiął swego. Yamal do Torresa, ten piętką do de Jonga, który wyszedł sam na sam z Peną. Minął go, położył na ziemi dwóch obrońców, ale nie miał pozycji do strzału. Wyłożył zatem piłkę Torresowi, który umieścił ją pod poprzeczką.

 

Do przerwy wynik nie uległ zmianie, choć świetną okazję do strzelenia gola miał choćby Fermin. Tuż po przerwie Elche po raz drugi umieściło piłkę w bramce. Tym razem nie udało się jednak uniknąć spalonego i bramka nie została uznana.

 

W 62. minucie na boisku pojawił się Robert Lewandowski, który zastąpił Torresa. I po kilkudziesięciu sekundach mógł zanotować kolejne trafienie w tych rozgrywkach. Ale został zablokowany. Elche mogło szybko odpowiedzieć, ale fatalny kiks w polu karnym popełnił jeden z zawodników.

 

Po chwili FC Barcelona miała już w dorobku trzy gole. Yamal uratował piłkę przed wyjściem poza boisko, po czym ruszył prawą flanką, wygrał pojedynek z rywalem i wbiegł w pole karne. Następnie wyłożył futbolówkę przed bramkę, gdzie dobrze odnalazł się Marcus Rashford i wbił ją do siatki.

 

Pod koniec bardzo dobrą interwencją popisał się jeszcze Joan Garcia, który przytomnie zareagował po rzucie wolnym Elche. Do końca meczu niewiele się działo i wynik nie uległ już zmianie. Tym samym FC Barcelona umocniła się na szczycie tabeli La Liga, mając cztery punkty przewagi nad Realem Madryt.

 

Elche - FC Barcelona 1:3 (1:2)

 

Gole: A. Rodriguez (29') - Yamal (6'), Torres (40'), Rashford (72')

 

Elche: Pena - Donald, Chust, Affengruber (74' Petrot), Pedrosa - Diangana (60' Neto), Mendoza, Aguado (56' Solari), Valera - Rodriguez (74' Cepeda), Andre Silva (60' Boayar)

 

FC Barcelona: Joan Garcia - Kounde (84' Araujo), Eric Garcia, Cubarsi, Balde - Fermin (85' Casado), de Jong, Olmo (62' Bernal) - Yamal, Torres (62' Lewandowski), Raphinha (46' Rashford)

 

Żółte kartki: Donald, Mendoza - de Jong

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie