FC Barcelona gra dalej w Pucharze Króla! Lewandowski znów rozczarował
FC Barcelona nie popełniła tego błędu, co Real Madryt. Piłkarze Hansiego Flicka pokonali Albacete w ćwierćfinale Pucharu Króla 2:1 po golach Lamine'a Yamala oraz Ronalda Araujo. Kolejny słaby występ w tym sezonie zanotował Robert Lewandowski.

FC Barcelona prezentuje się ostatnio niemalże bezbłędnie. W tym roku rozegrała dziewięć meczów i zanotowała aż osiem zwycięstw. Po zdobyciu Superpucharu Hiszpanii pragnie teraz sięgnąć po Ligę Mistrzów, mistrzostwo Hiszpanii oraz Puchar Króla. Aby tego dokonać, piłkarze Hansiego Flicka musieli pokonać pogromcę Realu Madryt - Albacete.
ZOBACZ TAKŻE: Wielka legenda Interu pod wrażeniem Zielińskiego
Od początku na murawie mogliśmy oglądać Roberta Lewandowskiego, który zastąpił w wyjściowym składzie Ferrana Torresa. Obok niego w ataku pojawili się Lamine Yamal oraz Marcus Rashford. Anglik szybko mógł pokonać Lizoaina, jednak fatalnie spudłował po kapitalnym podaniu Daniego Olmo.
W 36. minucie Lewandowski wywalczył stały fragment gry. Nie udało się jednak zdobyć bramki. Trzy minuty później nic nie uratowało już gospodarzy. Dobry pressing w wykonaniu Rashforda i de Jonga. Ten drugi po odbiorze zagrał do Yamala, a 18-latek nie pomylił się i trafił do siatki.
Tuż przed przerwą dobrą okazję do strzelenia gola miał reprezentant Polski. Był jednak spóźniony i nie dał rady sfinalizować zagrania Rashforda. Mimo to zawodnicy Flicka schodzili do szatni z jednobramkową przewagą.
Druga odsłona nie mogła się lepiej rozpocząć dla gości. 56. minuta, rzut rożny, dośrodkowanie Marcusa Rashforda i doskonałe trafienie Ronalda Araujo, który wygrał pojedynek z obrońcą i zdobył bramkę.
Kilkadziesiąt sekund później mogło być 0:3. Znajdujący się wprost przed bramką Lewandowski uderzył jednak źle i z łatwością piłkę złapał bramkarz Albacete.
Niedługo później zza pola karnego potężnie huknął Olmo. Po raz kolejny gospodarzy uratował Lizoain. Hansi Flick podjął wówczas decyzję o potrójnej zmianie. Boisko opuścił m.in. Lewandowski, za którego wszedł Ferran.
W 73. minucie zaskoczyć mogli gospodarze. Z bliska nie trafił jednak wprowadzony Betancor, który uderzył piłkę głową nad bramką. Szansę na gola miał również wprowadzony za Polaka Hiszpan. Ale czekał zbyt długo i został zablokowany.
Tuż przed końcem Albacete mogło zdobyć bramkę kontaktową. Trafili nawet do siatki, natomiast sędzia odgwizdał spalonego. W 87. minucie nic nie uchroniło jednak Joana Garcii. Javi Moreno zgubił krycie de Jonga i wykorzystał znakomite dogranie z rzutu wolnego.
Mogło się wydawać, że czeka nas emocjonująca końcówka. FC Barcelona odpowiedziała niemal natychmiast. Do siatki trafił Ferran Torres, który z bliska wykończył zagranie Martina. Ale gol nie został uznany.
Albacete ruszyło do ataku. Jeden z zawodników gospodarzy wyszedł sam na sam z Garcią i podciął nad nim futbolówkę. Kataloński zespół przed utratą bramki uratował jednak Martin, który dosłownie wybił piłkę z linii.
Wynik nie uległ już zmianie. Ostatecznie FC Barcelona pokonała rywala i awansowała do półfinału Pucharu Króla. Całe spotkanie na ławce rezerwowych spędził Wojciech Szczęsny.
Albacete - FC Barcelona 1:2 (0:1)
Gole: Moreno (87') - Yamal (39'), Araujo (56')
Albacete: Lizoain - Lorenzo (73' Gamez), Moreno, Bernabeu (60' Jogo), Neva - Melendez (61' Betancor), Villar, Pacheco, Capi (73' Lazo) - Agus Medina, Puertas
FC Barcelona: Joan Garcia - Cancelo (46' Cubarsi), Araujo (78' Kounde), Eric Garcia, Martin - de Jong, Bernal (66' Casado), Olmo - Rashford (66' Fermin), Yamal, Lewandowski (66' Torres)
Żółte kartki: Bernabeu - Cancelo
Przejdź na Polsatsport.pl
