Co za dramaturgia podczas UFC! Rywal Wikłacza odklepał równo z syreną
Jakub Wikłacz (18-3-2) pokonał Muina Gafurova (20-7) przez poddanie (gilotyna) w trzeciej rundzie podczas gali UFC Vegas 113. Rywal Polaka odklepał równo z gongiem kończącym walkę, przez co sędziowie musieli dokładnie przeanalizować sytuację. Werdykt był jednak jednoznaczny - zwycięstwo "Masy". To drugi triumf 29-latka w UFC.

Przeciwnik Polaka miał spore problemy na ważeniu. Gafurov wniósł na wagę 141 funtów (ok. 64 kg), znacznie przekraczając limit, przez co będzie musiał oddać rywalowi 25% swojej gaży.
Już na początku pojedynku Wikłacz wykorzystał swój zasięg i potężnym prostym trafił Tadżyka. Pod rywalem ugięły się nogi, jednak zdołał on utrzymać równowagę. Dalsze fragmenty ograniczały się do pojedynczych ciosów. Polak starał się utrzymywać dystans, lecz wiele jego kopnięć nie dochodziło do celu. Gafurov, choć mniej aktywny w ofensywie, był bardzo skoncentrowany na skróceniu dystansu. Gdy mu się to udawało, punktował "Masę" w klinczu. Zawodnik z Duszanbe korzystał z podpowiedzi Meraba Dvalishvilego, byłego mistrza UFC w wadze koguciej, który zasiadał w jego narożniku. Rady te przynosiły skutek - Wikłacz przyjmował coraz więcej ciosów i wyraźnie tracił siły.
ZOBACZ TAKŻE: Wikłacz - Gafurov. Skrót walki UFC (WIDEO)
Druga runda rozpoczęła się znakomicie dla olsztynianina. 29-latek trafił rywala celnym kopnięciem, a następnie przeniósł walkę do parteru, gdzie ustabilizował pozycję boczną. Gafurov miał wyraźne kłopoty z zatrzymaniem mobilności parterowej Polaka. Wykorzystując błąd rywala, Wikłacz popisał się świetnym przetoczeniem i zdobył pełny dosiad, a jednocześnie zapiał trójkąt rękoma. Z tej pozycji 29-latek kontrolował przebieg starcia, rozbijał przeciwnika ciosami na korpus i głowę, a także straszył go próbami poddań.
Decydująca odsłona to popis taktycznej gry. Olsztynianin od początku starał się utrzymywać dystans, szukając okazji do sprowadzenia walki do parteru. Tadżyk wykazywał się jednak dużą dynamiką, skutecznie kontrował zapędy Polaka i celnie trafiał w półdystansie. U Wikłacza widoczne było narastające zmęczenie, przez co nie był on w stanie podkręcić tempa i zaskoczyć rywala. W samej końcówce pojedynku nastąpił jednak niesamowity zwrot akcji. "Masa" zdołał zapiąć gilotynę i zmusił Gafurova do poddania się. Tadżyk odklepał równo z końcowym gongiem, przez co sędziowie mieli twardy orzech do zgryzienia. Musieli rozstrzygnąć, czy zawodnik z Duszanbe poddał się jeszcze w trakcie walki, czy już po jej zakończeniu. Ostatecznie uznano, że Wikłacz poddał rywala w regulaminowym czasie pojedynku.
To drugie zwycięstwo Polaka w UFC.

Wikłacz - Gafurov. Wynik walki UFC. Kto wygrał?
Jakub Wikłacz (18-3-2) pokonał Muina Gafurova (20-7) przez poddanie (gilotyna) w trzeciej rundzie.
Przejdź na Polsatsport.pl

