Hajto stanowczo ws. Pietuszewskiego. "Nie dajmy się zwariować"
W poniedziałek 9 lutego doszło do absolutnego szlagieru w lidze portugalskiej. FC Porto zmierzyło się ze Sportingiem. W wyjściowym składzie gospodarzy pojawili się Jan Bednarek i Jakub Kiwior, natomiast cały mecz na ławce rezerwowych przesiedział Oskar Pietuszewski, którego zabraknie w kadrze na Ligę Europy. Na ten temat stanowczo wypowiedział się Tomasz Hajto w "Polsat Futbol Cast".

Poniedziałkowe starcie FC Porto ze Sportingiem zakończyło się remisem 1:1. Ze znakomitej strony pokazał się Bednarek, natomiast Kiwior opuścił plac gry w drugiej połowie z powodu urazu.
- To najlepszy mecz Bednarka odkąd go oglądam. Był bezbłędny - ustawiał się tam, gdzie trzeba, przerywał kluczowe dośrodkowania, wygrywał kluczowe głowy i pojedynki w "szesnastce", nie szedł "na raz" i czekał do końca. Dla mnie trochę słabiej zaprezentował się Kiwior. Dwa razy źle wyprowadził piłkę, był niepewny przy swoich interwencjach - podkreślił Hajto.
ZOBACZ TAKŻE: Trener ocenił debiut Pietuszewskiego! Takie słowa już po pierwszym meczu
Niestety, tym razem na murawie zabrakło Pietuszewskiego, który dotychczas trzykrotnie wchodził z ławki rezerwowych. Wiadomo już, że nastoletniego Polaka, który niedawno trafił do Porto z Jagiellonii Białystok, zabraknie również w kadrze na Ligę Europy, do której nie został zgłoszony. Zdaniem byłego kapitana reprezentacji Polski, nie ma powodów do dramatyzowania.
- Czy my myśleliśmy, że z Pietuszewskim będzie już tak co kolejkę, że będzie wchodził? Takiego piłkarza trzeba powoli wprowadzać do takiego wielkiego klubu jak Porto. Nie dajmy się zwariować. Każdy z tych piłkarzy, który tam jest ma jakość i zapracował sobie na kredyt zaufania. To nie jest tak, że przyszedł chłopak z Polski i nagle wszyscy tam przed nim uklękną - skwitował Hajto.

Fragment dyskusji w załączonym materiale wideo.
Przejdź na Polsatsport.pl

