Co ze stanem zdrowia Kamili Sellier? Łyżwiarka zabrała głos
Kamila Sellier, która w piątkowy wieczór doznała groźnie wyglądającej kontuzji na torze do short tracku podczas zimowych igrzysk olimpijskich, opublikowała w mediach społecznościowych wpis, w którym odniosła się do swojego stanu zdrowia.


Konrad Niedźwiedzki: Podejrzewamy pęknięcie kości jarzmowej

Marcin Lepa tuż po wypadku Sellier

Wypadek Kamili Sellier. Co wiemy po upadku Polki?

Konrad Niedźwiedzki: Kamila Sellier musi do poniedziałku pozostać w szpitalu
Do zdarzenia doszło podczas ćwierćfinału na dystansie 1500 metrów. Sellier radziła sobie świetnie i w momencie kolizji zajmowała trzecią lokatę. Wystarczył jednak moment nieuwagi na wirażu i błąd jednej z zawodniczek, by doszło do karambolu. Polka upadła z dużym impetem, a wraz ze sobą pociągnęła utytułowaną Włoszkę, Ariannę Fontanę.
Sytuacja wyglądała bardzo poważnie, ponieważ w zamieszaniu Sellier została zraniona łyżwą rywalki w okolicach oka. Sędziowie natychmiast przerwali wyścig, a na lodzie pojawiły się służby medyczne. Polkę przetransportowano prosto do szpitala.
ZOBACZ TAKŻE: Kamila Sellier spędziła noc w szpitalu. Są nowe wieści
Na szczęście sama zainteresowana szybko uspokoiła fanów. W sobotnie popołudnie opublikowała zdjęcie ze szpitalnego łóżka.
- Wiem, że to zdjęcie kiedyś mi przypomni, że jestem silniejsza, niż mi się wydaje. Dziękuję za wszystkie słowa wsparcia i daję znać, że mam się całkiem dobrze - napisała Sellier.
Po analizie wideo sędziowie dopatrzyli się winy Polki przy manewrze wyprzedzania, co poskutkowało oficjalną dyskwalifikacją. Pech nie opuszczał także jej koleżanek z reprezentacji. Marzenia o awansie w podobny sposób straciły Natalia Maliszewska oraz Gabriela Topolska. One również zaliczyły upadki w swoich biegach, choć na szczęście nie tak groźne, jak Sellier. W efekcie żadnej z Biało-Czerwonych nie udało się przebrnąć przez ćwierćfinały.


